Agnieszka Stelmaszyk zachęca do aktywności ruchowej [WYWIAD]

Michalina Fritsch
Agnieszka Stelmaszyk opowiada o zdrowym trybie życia i o tym dlaczego zaczęła trenować
Agnieszka Stelmaszyk opowiada o zdrowym trybie życia i o tym dlaczego zaczęła trenować Materiał Agnieszki Stelmaszyk
Agnieszka Stelmaszyk - instruktorka fitness z Szamotuł opowiada o zdrowym trybie życia i o tym dlaczego zaczęła trenować. Zachęca też wszystkich do aktywności ruchowej

Agnieszka Stelmaszyk

Dlaczego fitness i od czego zaczęła się Pani pasja, która później w naturalny sposób przerodziła się w pracę zawodową?

Zaczęło się dwanaście lat temu, kiedy w wieku lat osiemnastu miałam wypadek, spadłam z konia. Okazało się, że grożą mi duże problemy zdrowotne, operacja na otwartym kręgosłupie. Czekało mnie dużo pracy, jeśli chciałam tego uniknąć, ćwiczenia musiały mi wejść w nawyk. Wtedy zaczęłam intensywnie trenować, interesować się ciałem, zdrowym trybem życia, później kursy, kolejne uprawnienia. Dziesięć lat temu zaczęłam prowadzić zajęcia grupowe, później kolejne doświadczenia, poznani ludzie, dokształcanie się i dziś jestem tutaj.

Co macie w zanadrzu tutaj, w Studio Fitness? Co możecie zaproponować tym, którzy zaczynają swoją przygodę z fitnesem, którzy chcą żyć zdrowo?

Mamy całą ofertę, ponad dwieście metrów samej siłowni, która wyposażona jest w maszyny i ciężary o różnych funkcjach. Możliwości jest u nas naprawdę wiele, ale maszyny są najistotniejsze dla osób początkujących, które nie znają fizjologii swojego ciała, nie znają swoich mięśni. Ta maszyna prowadzi, pokazuje ten ruch, uczy prawidłowego, wydajnego napinania różnych mięśni całego ciała, jest też dobra dla ludzi, którzy mają problemy ze zdrowiem. Na przykład ktoś ma problemy ze stawami, siada i pracuję nad swoim ciałem bez ich przeciążania. Urządzenia zajmują sporo miejsca i są bardzo kosztowne, gromadziliśmy je systematycznie i dziś mamy bogaty asortyment czterdziestu maszyn siłowych. Poza tym mamy też salkę spinningową, na której zajęcia prowadzę ja, jest to też salka do treningów personalnych, oraz salkę do fintessu grupowego. Ja prowadzę większość zajęć, ale przyjeżdżają też specjaliści z Poznania, prowadzą JumpFit na trampolinach, Zumbe, jogę i wiele innych zajęć. Jak widać – naprawdę jest w czym wybierać.

A praca indywidualna z klientem, czyli układanie diet. To ważne w dbaniu o siebie?

Bardzo ważne. Indywidualnie i starannie dobrana dieta to podstawa sukcesu. Obojętnie w jakim celu się tutaj pojawiamy: czy jest to redukcja, czy poprawianie wyników, które już osiągnęliśmy, czy jesteśmy zdrowi, czy mamy jakieś problemy ze zdrowiem. Jeśli ktoś przychodzi do mnie na trening personalny, omawiamy wszystko: ustalamy co chcemy osiągnąć, jaka forma aktywności będzie najlepsza, układamy dietę.

Dziś zapanowała moda na zdrowy tryb życia. Promuje go medialnie wiele kobiet, dla których to już sposób na życie i zawód. Która z nich najbardziej Panią inspiruje?

Jest ich wiele. Podobają mi się panie: Sylwia Szostak, Natalia Gacka. Irytuje mnie za to Ewa Chodakowska, która dla mnie w świecie profesjonalnego fitnessu nie zrobiła wiele, pojawiła się znikąd i nie ma dużej wiedzy oraz umiejętności w tej dziedzinie. Znam wiele osób, które skrzywdziły się ćwicząc przy płytach pani Chodakowskiej, bo trening powinien być indywidualny i starannie dobrany do danej osoby, wtedy jest bezpieczny, ale i najbardziej wydajny. Najpierw uczymy się podstaw odpowiedniego napinania różnych mięśni, obserwacji swojego ciała podczas ćwiczeń. Każdy z nas ma przecież inny organizm. Taka praca jest najbardziej efektywna – kiedy obserwuję i mam szansę doradzić, czy skorygować osobę z którą pracuje. Dobry marketing nie jest wyznacznikiem jakości, a wiele kobiet, które przychodzą również do nas wzoruje się na pani Chodakowskiej. Warto zastanowić się, czy to aby na pewno jest dla nas. Czy chcemy tylko chudnąć, czy mieć piękne, zdrowe wyrzeźbione ciało? To ważne.

A zawody, w których bierze Pani udział?

W zeszłym roku startowałam w zawodach sylwetkowych fitness bikini, na których byłam już niestety weteranką (śmiech). Jest to ogromny nakład pracy, reżim dietetyczny. Często naszą siłownię odwiedza rewelacyjna Ania Nawrot, która niedawno startowała w finale Pucharu Polski w Kulturystyce i Fitness, a wszystko w tej dziedzinie osiągnęła sama i od podstaw.

Kto jeszcze z profesjonalistów u Was bywa?

Jesteśmy zaprzyjaźnieni z wieloma osobami, które w sporcie osiągnęły dużo i nadal się rozwijają. Ania przychodzi ze swoimi podopiecznymi, których prowadzi i właśnie ona jest jest taką osobą, z którą od dawna jesteśmy zaprzyjaźnieni, z której jesteśmy dumni. Dziewczyny, nawet te, których przygoda z fitnessem nie będzie nigdy profesjonalna mogą się nią śmiało inspirować. Ideał pod względem sylwetki, ale i osobowości – profesjonalnego podejścia do klientek, ale również bardzo ciepłego i ludzkiego podejścia.

Często udziela się Pani charytatywnie, organizuje m.in. dobroczynne maratony zumby. To dla Pani ważne?

Jeśli ma się poczucie spełnienia w tym co się robi, to dawanie, pomaganie tym, którzy tego najbardziej potrzebują sprawia dużo radości. Bardzo często robimy charytatywne maratony zumby, na których pojawiają się tłumy. Wszystko tworzy się tak naprawdę z takich małych gestów, chęci aby pomóc konkretnej osobie w konkretnej sytuacji. Z czasem rozrasta się jednak do wydarzenia, w które angażuje się dużo osób. To daje mnóstwo pozytywnej energii i tworzy taką naszą wspólnotę fitnessową.

Kto zapłaci za budowę fabryki Izery w Jaworznie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie