Artur Sargsyan z Szamotuł zwycięzcą programu "Hotel Paradise"!

Magda Prętka
Magda Prętka
Materiał promocyjny programu "Hotel Paradise" / mat. TVN7
Kilka dni temu zakończyła się 2. edycja popularnego reality show "Hotel Paradise", emitowanego przez stację TVN 7. Do wielkiego finału dotarł 22-letni Artur Sargsyan z Szamotuł. Wspólnie z Atą - partnerką z programu, podzielili się wygraną!

Widzowie z całej Polski z dużym zainteresowaniem śledzili losy uczestników i uczestniczek programu telewizyjnego emitowanego przez stację TVN 7 "Hotel Paradise". Szamotulanie i szamotulanki zaś w szczególności. W tytułowym hotelu na bajecznej wyspie Bali, wraz z grupą singli oraz singielek zamieszkał również Artur Sargsyan - 22-latek z Szamotuł z ormiańskimi korzeniami. W programie pojawił się jako barman. Dopiero później, ku niemałemu zdziwieniu mieszkańców i mieszkanek hotelu, okazało się, że on także powalczy o nagrodę główną, czyli 100 tysięcy złotych.

O co tak naprawdę chodziło w programie i na jakich zasadach reality show zostało oparte?

Mieszkańcy muszą zrobić wszystko, by każdy kolejny tydzień zakończyć z partnerem u swojego boku. To nie tylko kolejny tydzień egzotycznych wakacji na rajskiej wyspie, to również krok bliżej do wygrania 100 tys. złotych. Aby osiągnąć swój cel będą uwodzić, zawierać sojusze oraz prowadzić wyrafinowaną grę. Co tydzień w Hotelu Paradise będą pojawiać się nowi mieszkańcy. Strategia i spryt, a może lojalność i prawdziwe uczucie – co pomoże im zostać na Bali jak najdłużej i dojść do wymarzonego finału? Ile z maksymalnej puli uda się wygrać finalistom? Czy pieniądze trafią do obojga czy tylko do jednego z nich? Tego widzowie i sami uczestnicy dowiedzą się dopiero w ostatnim odcinku, kiedy przyjdzie im sprawdzić lojalność swojego partnera - informuje stacja TVN 7.

Do wielkiego finału dotarły 2 pary: Ata i Artur oraz Sonia i Łukasz. O tym, kto zwycięży zadecydowali byli mieszkańcy oraz mieszkanki hotelu, którzy ponownie zagościli na wyspie Bali, by oddać swoje głosy na wybraną parę. I tak, największą sympatią obdarzono Artura oraz Atę. Na tym program jednak się nie skończył. Zwycięska para musiała jeszcze stanąć na tzw. ścieżce lojalności i zadecydować, czy podzieli się wygraną, czy zgarnie ją w całości dla siebie. Artur i Ata do końca pozostali sobie lojalni.

Do udziału w "Hotelu Paradise" szamotulanina skłoniła chęć przeżycia niezapomnianej przygody. Artur uwielbia sport (od kilku lat trenuje boks, pływa, biega) i podróże. Wcześniej pracował w Stanach Zjednoczonych, gdzie opiekował się dziećmi. Po powrocie do kraju zawodowo związał się zaś z firmą budowlaną.

- Nie spodziewałem się, że zajdę tak daleko. Życie mi się zmieniło o 180 stopni. Można powiedzieć, że to taki nowy start. Chłopak z małego miasta wyjechał i uwierzył w siebie. Wyjechał i... się udało! - mówił w trakcie rozmowy z prowadzącymi program "Dzień Dobry TVN".

Arturowi serdecznie gratulujemy i oczywiście życzymy powodzenia w tym "nowym życiu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie