Gaj Mały. Ukradli Wojtkowi dynie, które uprawiał aby uzbierać pieniądze na wycieczkę!

Marta Żbikowska
30 sztuk dyni ukradł złodziej w Gaju Małym pod Szamotułami. Dynie uprawiał na działce 13-latek. Chciał je sprzedać aby w ten sposób zarobić na wymarzoną wycieczkę szkolną. Internauci szukają złodzieja i chcą pomóc chłopakowi.

W uprawę dyń 12-letni Wojtek z Gaju Małego włożył całe swoje dziecięce serce. Rośliny odwdzięczyły się z nawiązką. Wyrosły piękne i dorodne. Największy, 40-kilogramowy okaz miał trafić na konkurs podczas Święta Dyni zorganizowanego w niedzielę w Gąsawach. Trudno opisać żal, rozczarowanie i rozpacz dziecka, gdy w dniu konkursu okazało się, że 30 największych dyń zostało skradzionych.
– Wojtek bardzo zaangażował się w pielęgnację tych dyń, był bardzo dumny, gdy udało mu się osiągnąć tak duże okazy – mówi pani Dorota, ciocia chłopca. – Dowiedzieliśmy się, że w Gąsawach organizowane jest Święto Dyni połączone z konkursem na największy okaz. Namówiliśmy Wojtka, żeby wziął w nim udział. Nie spodziewaliśmy się, że tak to się skończy.
Święto dyni w Gąsawach odbywało się w niedzielę.
ZOBACZ ZDJĘCIA
Jeszcze w sobotę po godzinie 19, dynie były na polu. Gdy w niedzielę o godzinie 11.30 Wojtek z dziadkiem podjechali na pole, chłopiec oniemiał. Brakowało 30 największych okazów. W tym dyni, która miała wystartować w konkursie.
– Dorosły człowiek by załamał się w takiej sytuacji, a co dopiero dziecko – mówi pani Dorota. – Tak mi było żal patrzeć na jego płacz, trudna była też nasza bezsilność.
Z żalu i bezsilności pani Dorota umieściła wpis na portalu społecznościowym przedstawiając całe zdarzenie. Reakcja internautów przerosła oczekiwania rodziny. W odpowiedzi na wpis pani Doroty, wiele osób zgłosiło chęć pomocy. Pieniądze ze sprzedaży dyń Wojtek chciał przeznaczyć na wycieczkę szkolną.
– Wojtek to bardzo pracowity chłopak, dobrze się uczy, jest sumienny, obowiązkowy – chwali go pani Dorota. – W tej całej historii z dyniami, nie chodzi nam o pieniądze, ale to jaką lekcję ma z tego zdarzenia Wojtek? Jaki obraz świata widzi? Kilka miesięcy jego pracy zostało w jednej chwili zniszczonych. Co on ma sobie pomyśleć? Że nie warto się wysilać, bo wszystko można sobie ukraść?
Wojtek bardzo przeżył stratę swojej uprawy. Zdarzenie nie pozostało bez wpływu na zdrowie chłopca.
Sprawą kradzieży dyń zainteresowała się także szamotulska policja, która poszukuje sprawcy kradzieży.
Więcej na ten temat w piątkowym Dniu Szamotulskim.

Królowa jesiennych potraw.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku gastronomicznym

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anonim
Sensacja na całą wieś , nawet RMF FM zajęło się poszukiwaniami dyń ....paranoja i śmiech na sali!
A
Ara
Ma ktoś dynie taka ze 100 kg kupmy ja i na to pole zawiezmy
M
Marek
Niech się uczy chłopak ze w tym kraju tylko złodzieje maja dobrze taka lekcja uczy mi tez ukradli motorynkę na która zbierałem kilka lat i z komuni dołożyłem. Dzisiaj tez jest tak ze spraw sądowych administracyjnych z HGW w Warszawie żaden zwykły człowiek nie wygra a złodziejom oddaje się kamienice na świstek kartkę wyrwana z zeszytu szkolnego.
Wróć na szamotuly.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie