Gm. Obrzycko. Oddali hołd pomordowanym w Lasach Kobylnickich

Magda Prętka
Magda Prętka
Udostępnij:
Delegacja szamotulskiego koła Wielkopolskiego Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej upamiętniła ofiary II wojny światowej. Wspominano trudną, acz ważną historię, o której region nigdy nie powinien zapomnieć

Na mogiłach w Lasach Kobylnickich zapłonęły znicze

Na dwóch symbolicznych mogiłach zamordowanych Polaków, znajdujących się w lesie między Jaryszewem a Kobylnikami zapłonęły znicze. Prezes szamotulskiego koła Wielkopolskiego Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej, Dominik Dodolski wspomniał tragiczną historię miejsca pamięci.

- Przez wiele lat na tablicach upamiętniających ofiary niemieckiego ludobójstwa w naszym powiecie widniała informacja o śmierci ok. 1100 ofiar. Jednak do dnia dzisiejszego wiadomo o personaliach 113 osób, które tutaj zginęły. Byli to głównie przedstawiciele inteligencji aresztowani przez Niemców na początku wojny, których przetrzymywano w więzieniu w Szamotułach. Jednak najprawdopodobniej ginęły tutaj również inne osoby np. Polacy osadzeni w więzieniu we Wronkach, a być może były zwożone w to miejsce ciała osób pomordowanych w innych miejscach np. z poznańskiego Fortu VII. Niestety nie zachowały się na ten temat źródła. Bardzo trudne będzie ustalenie imion i nazwisk osób pomordowanych i pochowanych w tym miejscu ze względu na zatarte ślady tej zbrodni przez Niemców. W styczniu 1944 roku specjalny niemiecki oddział wydobył ciała zamordowanych i spalił je w specjalnie przywiezionych w to miejsce piecach - opowiadał z powagą Dodolski.

Pomordowani w Lasach Kobylnickich

Do egzekucji doszło w październiku oraz w grudniu 1939 roku. Piotr Gotowy, opiekun szamotulskiego koła WSPAK wyjaśniał, że po wojnie liczbę ofiar oszacowano jedynie na podstawie wagi zakopanych w lesie ludzkich prochów.

- Zeznania świadków - mieszkańców Szamotuł i leśników - oraz lista sporządzona przez Mariana Maniewskiego, powojennego naczelnika gminy wiejskiej w Szamotułach, odnoszą się jedynie do losów i personaliów wspomnianych 113 osób z szamotulskiego więzienia - mówi Gotowy - Polaków przewożono ciężarówkami do lasu w pobliżu Jaryszewa, prawdopodobnie sami musieli wykopać doły, do których potem wrzucono ich ciała. Zabito ich strzałem w tył głowy - dodawał.

Pamięć o pomordowanych wśród społeczności lokalnej wciąż jest żywa. Groby w Lasach Kobylnickich odwiedzają dzieci i młodzież, osoby dorosłe. W ciszy i skupieniu spotykają się z historią powtarzając: Nigdy więcej wojny!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Literacki Nobel dla Annie Ernaux

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie