Gmina Lubasz. Pomnik polskich i radzieckich spadochroniarzy pod Sokołowem nie zostanie rozebrany pod warunkiem, że zostanie „spolszczony”?

Krzysztof Sobkowski
Krzysztof Sobkowski
Pomnik polskich i radzieckich spadochroniarzy pod Sokołowem w gminie Lubasz nie zostanie rozebrany pod warunkiem, że zostanie „spolszczony”? (zdjęcie z sierpnia 2020 roku).
Pomnik polskich i radzieckich spadochroniarzy pod Sokołowem w gminie Lubasz nie zostanie rozebrany pod warunkiem, że zostanie „spolszczony”? (zdjęcie z sierpnia 2020 roku). Krzysztof Sobkowski
Jest szansa na to, że pomnik polskich i radzieckich spadochroniarzy pod Sokołowem nie zostanie rozebrany. Może się to udać pod warunkiem, że zostanie „spolszczony”. Co to oznacza?

Instytut Pamięci Narodowej uważa, że pomnik polskich i radzieckich spadochroniarzy pod Sokołowem w gminie Lubasz powinien zostać zdekomunizowany i rozebrany, bo nie upamiętnia polskich bohaterów, tylko Armię Czerwoną i żołnierzy sowieckiego wywiadu. Decyzja w tej sprawie należy do wojewody wielkopolskiego.

- Na razie nie będziemy w tej sprawie wszczynać postępowania. Będziemy oczekiwać, co zrobi z tym pomnikiem gmina Lubasz i przyglądać się tym działaniom – mówi rzecznik prasowy wojewody wielkopolskiego, Tomasz Stube.

Nieoficjalnie udało nam się potwierdzić, że gmina Lubasz – by zachować pomnik w obecnej formie architektonicznej – musi go „spolszczyć”. Co to oznacza? Przypomnijmy, że już w grudniu 2020 roku usunięto z z niego napisy. Teraz znajdującym się na cokole postaciom żołnierzy mają zostać poprawione mundury z tych, które przypominają radzieckie, na polskie.

Przypomnijmy, że całkowitego usunięcia pomnika domaga się poznański IPN.

- Wojewoda wielkopolski prowadził postępowanie administracyjne w sprawie usunięcia pomnika polskich i radzieckich spadochroniarzy w pobliżu miejscowości Sokołowo w gminie Lubasz. Z opinii Instytutu Pamięci Narodowej wynikało, że pomnik jest niezgodny z ustawą dekomunizacyjną – mówił nam kilka miesięcy temu Tomasz Stube, rzecznik prasowy wojewody wielkopolskiego. - Wójt gminy Lubasz we własnym zakresie usunął kwestionowane w opinii IPN napisy na cokole. Wobec powyższego wojewoda wielkopolski umorzył postępowanie w sprawie usunięcia pomnika. Jednakże IPN przesłał ponownie stanowisko, z którego wynikało, że koniecznym jest usunięcie całego pomnika, a nie tylko napisów – tłumaczył Tomasz Stube.

Usunięciu pomnika sprzeciwiają się od początku władze gminy Lubasz, które w 2018 roku chciały pomnik przenieść na grunt prywatny – bo taka wola także była. Nie pomogło również zaskarżenie przez gminę opinii IPN do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wójt gminy Lubasz Marcin Filoda zwrócił się do IPN o ponowne rozpatrzenie sprawy wskazując m.in., że grupy wywiadowcze miały się przyczynić do ocalenia w 1945 roku mostów w Czarnkowie i we Wronkach. IPN stwierdził, że nie potwierdzają tego fakty historyczne i podtrzymał swoje zdanie o konieczności rozebrania pomnika. By ratować sytuacje, władze gminy Lubasz zleciły jeszcze usunięcie napisów z pomnika, by stał się on hołdem społeczeństwa gminy Lubasz dla wszystkich ofiar II wojny światowej, w tym dla spadochroniarzy. Władze gminy zaproponowały, by na pomniku pojawił się nowy napis: „W hołdzie bohaterskim spadochroniarzom i uczestnikom walk o prawdziwie wolną i niepodległą Ojczyznę, mieszkańcy Gminy Lubasz”. Napisy usunięto pod koniec 2020 roku. Teraz władze gminy Lubasz gotowe są „spolszczyć” wizerunek monumentu.

Dotarliśmy do opinii IPN w tej sprawie z 2018 roku, która stwierdza, że pomnik nie stanowi upamiętnienia bohaterów walk z okupantem hitlerowskim, tym samym upamiętniając Armię Czerwoną, która w 1939 roku uczestniczyła w agresji na Polskę, a w 1944 roku rozpoczęła zajmowanie ziem polskich, realizując totalitarną politykę ZSRR. Wskazano również, że umieszczona na pomniku tabliczka, upamiętniająca Państwa Furmanów w 2014 roku, pozostaje w niezgodności z faktami historycznymi, gdyż mówi o pomocy udzielonej żołnierzom 1 Armii Wojska Polskiego, podczas gdy żołnierze, których pomnik upamiętnia należeli do Wydziału Kontrwywiadu i Wywiadu 1 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej.

- Zadaniem instytutu jest wydawanie rzetelnych, obiektywnych i opartych na faktach historycznych opinii, którym będzie przyświecać pamięć o ofiarach, jakie poniósł naród polski w walce z komunizmem. Podkreślam z całą stanowczością, że pomnik spadochroniarzy w Sokołowie nie upamiętnia polskich bohaterów, tylko Armię Czerwoną i żołnierzy sowieckiego wywiadu – wyjaśnia Wojciech Chałupka z oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Poznaniu.

Skąd pod Sokołowem wziął się ten pomnik?

W 1944 i 1945 roku front wojenny po raz kolejny przetaczał się przez Polskę. Niemcy uciekali w popłochu, Armia Czerwona chciała jak najszybciej zdobyć Berlin. Działania wojenne toczyły się też w jednym z największych zwartych kompleksów leśnych w całej Europie, czyli w Puszczy Noteckiej. Wśród miejscowej ludności, ale także w materiałach źródłowych, zachowały się relacje związane z lądowaniem w Puszczy Noteckiej skoczków spadochronowych. Były tu grupy radzieckich oraz polskich skoczków, które miały za zadanie m.in. zbierać informacje o ruchach niemieckich wojsk i za pomocą radiostacji meldunki przekazywać dowództwu. Takich grup zrzucanych w różnych rejonach puszczy było kilka. Każda otrzymywała inne zadania do realizacji. Skoczkowie ukrywali się w lasach, gdyż Niemcy szybko zorientowali się we wzmożonej działalności wywiadowczej wroga. Co jednak bardzo istotne, skoczkom pomagała miejscowa ludność – ukrywała ich, żywiła, upatrując w tym szansy na wspólne pokonanie niemieckiego wroga. Skoczkom pomagali też polscy partyzanci i członkowie konspiracji. Działo się to niejednokrotnie z narażeniem życia. Były też przypadki tragiczne. Nie sposób tu nie wspomnieć Józefa Nowaka z leśniczówki Szostaki pod Sierakowem, czy Bernarda Myszkowskiego z Sierakowa, który stał się przewodnikiem spadochroniarzy; leśniczego Antoniego Jarochowskiego z leśnictwa Gospódka, który został zamordowany przez Niemców za rzekomą pomoc skoczkom; czy w końcu tragicznego losu rodziny Furmanów z Sokołowa, którzy za pomoc spadochroniarzom stracili życie w obozach koncentracyjnych.

12 października 1974 roku pod Sokołowem, w miejscu zrzutu jednej z grup spadochroniarzy, odsłonięto pomnik poświęcony polskim i radzieckim skoczkom spadochronowym prowadzącym działalność wywiadowczą w Puszczy Noteckiej w 1944 roku. Pomnik został wykonany przez wielkopolskiego artystę (pochodzącego z Pniew) Jerzego Sobocińskiego. Przedstawia czteroosobową grupę żołnierzy z bronią w ręku. Jedna z postaci została ujęta w chwili zwijania wyoblonej czaszy spadochronu. W późniejszych latach dołożono jeszcze tablicę pamięci Józefa (1899 – 1945) i Franciszki (1904 – 1945) Furmanów, którzy za udzielenie pomocy dwóm spadochroniarzom zostali zamordowani. Józef w niemieckim obozie koncentracyjnym Sachsenhausen, a Franciszka w obozie karno – śledczym w Żabikowie.

W 2016 roku wprowadzono w Polsce tak zwaną ustawę dekomunizacyjną, na mocy której z polskiej przestrzeni publicznej miały zniknąć nazwy dróg, ulic, mostów i placów, które propagowały ustrój komunistyczny lub jakikolwiek inny ustrój totalitarny. W 2017 roku akt znowelizowano, rozszerzając dekomunizację na m.in. pomniki, obeliski, rzeźby, posągi, kamienie i tablice pamięci.

Przepust pod drogą gotowy Sieraków - Grobia - Kwilcz. Trwają prace porządkowe i wykończeniowe.

Sieraków. Przepust pod drogą powiatową łączący plażę nad Jez...

Kąpielisko nad Jeziorem Mierzyńskim.

Powiat Międzychodzki. Lato w pełni - gdzie w tym roku będzie...

Plaża na Jeziorem Jaroszewskim.

Powiat Międzychodzki. Gdzie w tym roku będziemy mogli wypocz...

Nie ma wina nad wino... Węgrzyna! Czyli o tym, jak w powiecie międzychodzkim powstała pierwsza winnica na medal (17.06.2021).

Kwilcz. Nie ma wina nad wino... Węgrzyna! Czyli o tym, jak w...

Członkowie Stowarzyszeń Zielony Międzychód i Aktywny Międzychód posprzątali dziś kolejny fragment miasta (19.06.2021).

Międzychód. Członkowie Stowarzyszeń Zielony Międzychód i Akt...

Zaćmienie Słońca widziane z Ostoi Ciemnego Nieba w Izdebnie. (10.06.2021)

Powiat Międzychodzki. Zaćmienie Słońca widziane z Ostoi Ciem...

Otwarcie Zespołu Szkół Technicznych w Międzychodzie po remoncie oraz budowie windy dla osób niepełnosprawnych (11.06.2021)

Międzychód. Otwarcie Zespołu Szkół Technicznych w Międzychod...

Droga Sieraków – Grobia – Kwilcz jest już przejezdna dla mieszkańców jak i dla ruchu tranzytowego.

Sieraków. Droga Sieraków – Grobia – Kwilcz jest już przejezd...

Jeszcze w tym roku rozpocznie się całkowita przebudowa Ogrodu Jordanowskiego w Międzychodzie. Będzie kosztowała ok. 5,5 mln zł.

Międzychód. Jeszcze w tym roku rozpocznie się całkowita prze...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie