Kontrowersje wokół budżetu obywatelskiego. Na liście projektów budowa pomnika i remont toalet

Magda Prętka
Magda Prętka
Na miejscu pomnika radzieckiego przy ulicy Powstańców Wielkopolskich w Szamotułach miałby stanąć pomnik upamiętniający 100-lecie wojny polsko - bolszewickiej
Na miejscu pomnika radzieckiego przy ulicy Powstańców Wielkopolskich w Szamotułach miałby stanąć pomnik upamiętniający 100-lecie wojny polsko - bolszewickiej Archiwum
W środę, 9 października odbyło się połączone posiedzenie komisji branżowych Rady Miasta i Gminy Szamotuły. W jego trakcie radny, Paweł Łączkowski poruszył temat budżetu obywatelskiego i roli, jaką pełni zespół opiniujący wnioski. Nie obyło się bez kontrowersji dotyczących m.in. poddania pod głosowanie projektu budowy pomnika, który przez zespół został odrzucony. Dlaczego zatem włączono go do budżetu?

W najbliższy poniedziałek, 14 października ruszy głosowanie w ramach Szamotulskiego Budżetu Obywatelskiego. W ciągu kolejnych 2 tygodni mieszkańcy zadecydują o tym, jakie zadania w przyszłym roku zrealizowane zostaną na terenie Miasta i Gminy Szamotuły. Spośród wszystkich zgłoszonych projektów, aż 17 pozytywnie przeszło weryfikację formalno – prawną, a w zasadzie to 16, gdyż jeden wniosek po odrzuceniu przez komisję opiniującą, ostatecznie został zakwalifikowany do głosowania decyzją burmistrza, Włodzimierza Kaczmarka. Nastąpiło to w drodze procedury odwoławczej, z której od tego roku skorzystać mogą wnioskodawcy. Sprawa wywołała niemałe kontrowersje, a zarazem zrodziła pytania o rolę komisji weryfikującej projekty.

Odrzucony wniosek dotyczy budowy pomnika upamiętniającego 100-lecie wojny polsko – bolszewickiej, która to rocznica wypada w przyszłym roku. Zgodnie z propozycją miałby on stanąć na miejscu pomnika radzieckiego znajdującego się przy ulicy Powstańców Wielkopolskich w Szamotułach. Tego samego wokół, którego od lat toczy się społeczna dyskusja: burzyć czy remontować? Wspomniane kontrowersje nie do końca jednak dotyczą samego obiektu, lecz sposobu, w jaki wniosek do budżetu obywatelskiego został włączony.

- Projekt budowy nowego pomnika, po zburzeniu istniejącego, został przez zespół (opiniujący wnioski – przyp.red.) zdyskwalifikowany z powodu wad formalnych. Dopatrzyliśmy się, że budżet się nie zgadza. Niestety ten projekt został włączony do głosowania przez decyzję pana burmistrza. Rodzi się pytanie: po co w ogóle ten zespół, skoro pan burmistrz decyduje sam? - pytał w trakcie połączonego posiedzenia komisji branżowych radny, Paweł Łączkowski zasiadający w komisji opiniującej projekty.

Kaczmarek zarzutom radnego stanowczo zaprzeczył. Tłumaczył przy tym, że w związku z zastrzeżeniami wojewody, regulamin Szamotulskiego Budżetu Obywatelskiego musiał zostać uzupełniony o zapis dotyczący procedury odwoławczej. A ta, jak nietrudno się domyślić daje wnioskodawcy możliwość pewnego zakwestionowania decyzji komisji opiniującej projekty. I z takiego właśnie prawa pomysłodawcy budowy pomnika skorzystali.

- Do jednego projektu, który został odrzucony wpłynęło odwołanie, które byłem zobowiązany rozpatrzyć. Nie znalazłem podstaw, aby rozpatrzyć to odwołanie w sposób negatywny, dlatego projekt znalazł się na liście. Czy uzyska on dofinansowanie i poparcie społeczne, nie wiem, natomiast chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz - budżet obywatelski nie jest budżetem Miasta i Gminy, w sensie dysponowania przez radnych. Jest to instrument demokratyczny stworzony przez jednego z prezydentów RP i ulokowany w ustawie. Są to pieniądze do wyłącznej dyspozycji i pomysłów mieszkańców. Są 2 warunki: projekt musi wpisywać się w zadania własne gminy i musi być zrealizowany na terenie gminy. Ten projekt wypełnia oba warunki, a więc z przyczyn merytorycznych nie można go odrzucić – zaznaczał burmistrz.

Jak się okazuje, wniosek nie przeszedł pozytywnie weryfikacji formalnej zespołu opiniującego, gdyż nie ujęto w nim kosztów związanych z rozbiórką istniejącego pomnika. Z odwołania, jakie wpłynęło do urzędu wynika jednak, że rozbiórka nie jest konieczna. Zdaniem wnioskodawców bowiem nowy pomnik może powstać na bazie obecnego obelisku. - Dlatego moja decyzja była jednoznaczna i gwarantuję państwu, że gdybyście byli na moim miejscu, po konsultacjach z prawnikiem, bo takowe przeszedłem, podjęlibyście dokładnie taką samą decyzję – podkreślał Kaczmarek.

Argumenty te nie przekonały jednak Łączkowskiego. - To wszystko, co pan mówi jest prawdą. Ale kilkunastu ludzi wzięło dokumenty do domu, zapoznało się z nimi, podjęło decyzję i trochę się zdziwili, że ich decyzja została uchylona – komentował radny.

- To nie decyzja została uchylona, tylko pozytywnie rozpatrzono odwołanie – odpowiadał z kolei Kaczmarek tłumacząc zarazem, że podjętej przez siebie decyzji nie mógł skonsultować z komisją, gdyż zgodnie z zapisem w regulaminie, to burmistrz jako organ wyższej instancji rozpatruje odwołania. Porównując budżet obywatelski do funduszu sołeckiego w ramach, którego to również mieszkańcy zgłaszają propozycje zadań do realizacji w oparciu o dostępne środki, dawał radnym wprost do zrozumienia, że samorządowcy nie mają prawa ingerować w pomysły mieszkańców. - My mamy obowiązek to wykonać, nie dyskutując czy to jest zasadne, czy nie – mówił w odniesieniu do projektów zakwalifikowanych do budżetu partycypacyjnego.

A jednak nie wszyscy uczestnicy posiedzenia podzielili to zdanie. Marek Pawlicki załamywał ręce. - Jeśli budowa pomnika wpisuje się w zadania własne gminy, to ja naprawdę się nie nadaje – komentował.

Nie tylko ta propozycja wzbudziła spore emocje. Dla wielu radnych wątpliwym nadal pozostaje fakt zakwalifikowania do głosowania projektu remontu toalet w Szkole Podstawowej nr 1 w Szamotułach (identyczny projekt w tej samej szkole już kilka lat temu wygrał budżet obywatelski, a jego realizacja wywołała niemałe problemy). Mimo sprzeciwu ze strony radnych zasiadających w komisji opiniującej wnioski, projekt do budżetu obywatelskiego został jednak włączony.

- Zostaliśmy przegłosowani przez liczebną większość urzędników – mówił Paweł Łączkowski poddając w wątpliwość sens udziału samorządowców w pracach komisji.

Dyskusję nad przedmiotem obu projektów trafnie spuentował zaś radny, Bartosz Węglewski.

- Kluczem partycypacji jest także ogólnodostępność. Jeżeli mówimy o szkole i toaletach, trudno mówić, że są one ogólnodostępne. Szkoła musiałaby otworzyć toalety jako toalety publiczne. Podobnie jest w przypadku pomników, które żadnych funkcji społecznych nie spełniają – komentował.

Najwłaściwszym rozwiązaniem wydaje się zatem wprowadzenie do regulaminu budżetu obywatelskiego bardziej skonkretyzowanych zapisów. W trakcie posiedzenia mówili o tym radni Damian Dubiel i Joanna Ludwiczak, którzy wskazywali na konieczność dopracowania dokumentu w wielu kwestiach. Zdaje się, że tym kluczowym może być zapis o funkcji społecznej, bądź użytkowej, jaką proponowanie zadanie powinno spełniać, a także wymóg uzasadnienia ekonomicznego projektu.

Zmiany w regulaminie mogą jednak zostać wcielone w życie dopiero w przyszłym roku, a co za tym idzie - od jutra mieszkańcy będą mogli oddawać głosy zarówno na budowę pomnika, jak i remont szkolnych toalet. Z projektami nie zamierzamy dyskutować. Niemniej jednak polemika, jaka toczy się już nie tylko wśród samorządowców faktycznie rodzi pytanie o to, czy idea partycypacji nie została przypadkiem zepchnięta na boczny tor?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie