Mieszkańcy podzieleni w sprawie ścieżki rowerowej na dawnej linii kolejowej

Magda Prętka
Linia kolejowa została zamknięta m.in. ze względu na stan techniczny
Linia kolejowa została zamknięta m.in. ze względu na stan techniczny Radosław Borowicki
Nie wszyscy mieszkańcy Szamotuł pozytywnie odnoszą się do idei budowy drogi rowerowej na dawnej linii „Jasia”

Temat budowy ścieżki rowerowej na nieczynnej już linii kolejowej Szamotuły – Międzychód po raz pierwszy publicznie został poruszony w wywiadzie, którego udzieliła nam pomysłodawczyni tej idei – Danuta Milanowska, radna Miasta i Gminy Szamotuły, w roku ubiegłym. Pomysł przedstawiony został później władzom Szamotuł. Burmistrz pozytywnie na niego zareagował i rozpoczął wspólnie z włodarzem Ostroroga oraz starostą szamotulskim, rozmowy z PKP. Ze wstępnych ustaleń wynikło, iż dobrym rozwiązaniem byłoby podjęcie przez rady gmin: Szamotuły, Ostroróg, Pniewy i Chrzypsko Wielkie uchwał intencyjnych w sprawie przejęcia linii kolejowej i stworzenia na niej ścieżki rowerowej (liczyłaby około 30 kilometrów), które stanowiłyby załącznik do oficjalnego już pisma skierowanego do PKP.

Z tego co wiemy – w większości gmin wspomniane uchwały zostały podjęte. Niemniej jednak koncepcja ta, choć zyskała sporo zwolenników, nie przez wszystkich szamotulan odbierana jest pozytywnie.

– Uważam, że uruchomienie takiej drogi rowerowej oznaczałoby duże koszty dla Szamotuł. Poza tym droga czynna byłaby tylko w określonych miesiącach i z pewnością szybko pojawiliby się na niej również piesi, rolkarze, a czasem nawet i motocykliści. Moim zdaniem należałoby pomyśleć o odnowieniu szlaku kolejowego na linii Szamotuły – Międzychód i wrócić do lokomotywy “Jasia”, tradycji turystyki kolejowej lub by w miarę możliwości – uruchomić ten szlak celem zwiększenia atrakcyjności turystycznej miasta i gminy Szamotuły – mówił Tadeusz Mańczak, prezes Klubu Rowerowego „Cykliści” im. Tadeusza Baka w Szamotułach.

Jego zdaniem droga rowerowa na dawnej linii kolejowej stwarzałaby także niebezpieczeństwo dla samych rowerzystów – szczególnie przy przejazdach przez szosę, natomiast w przypadku dojazdu nad teren rekreacyjny “Mormin” trzeba by było nadłożyć kilka kilometrów. Mańczak przekonywał również, że większą korzyścią zarówno dla mieszkańców Szamotuł, jak i dla samych rowerzystów byłaby swoista rewitalizacji tzw. promenady biegnącej przy torach kolejowych od ulicy Wojska Polskiego w kierunku cmentarza.

Więcej na ten temat w piątkowym numerze Tygodnika "Dzień Szamotulski"

Sprowadzamy coraz więcej używanych aut. Golf nie jest liderem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie