Muzyka Chopina i spójne piękno Miyako w szamotulskim kinie

Paulina Śliwa
Paulina Śliwa
Dla każdego „wrażliwego muzycznie” człowieka twórczość Chopina, jej odczuwanie, a w najszczęśliwszym wypadku wykonywanie, musi być przeżyciem. Mieszkańcy Szamotuł nie raz zresztą pokazali, że ich gust muzyczny jest wyrafinowany. Tak było i w minioną niedzielę, 13 grudnia, kiedy kino Halszka wypełniło się po brzegi. Powodem tego miłego szturmu był koncert pochodzącej z Japonii, a studiującej w Bydgoszczy Miyako Arishima, uczestniczki II etapu tegorocznego Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. F. Chopina.

Dyrektor SZOK–u Piotr Michalak podkreślał, że splot daty koncertu z twórcą muzyki, którą można było usłyszeć, dawał piękny kontekst patriotyczny. – Najważniejsze są jednak wykonanie i artystka, którą gościmy – dodawał P. Michalak. Recital prowadził Maciej Herold. Koncert odbywał się w ramach projektu „Chopin przyjechał”, projektu upowszechniania muzyki najsłynniejszego polskiego kompozytora.

W programie występu utalentowanej Miyako znalazły się najbardziej znane i lubiane przez publiczność kompozycje mistrza. Uczestniczka Konkursu Chopinowskiego swoje muzyczne czary rozpoczęła od Ballady g–moll, która to (jak podkreślał prowadzący), miała najbardziej „przypaść do serca” samemu Chopinowi. Utwór znalazł się także blisko serca młodej pianistki. Nasycony dźwięk, który wydobywał się z fortepianu, zachwycił publiczność. Później przyszedł czas na największe i dla wielu najpiękniejsze kompozycje Chopina – czyli preludia. Skupienie pianistki z utworu na utwór było coraz większe. Powoli zapraszała słuchaczy do swojego świata – pięknego, skończonego, chwilami ckliwego.

Poznać mogliśmy też dramatyzm i „tragiczne piękno” Poloneza es–moll w interpretacji wyjątkowego gościa. Można chyba powiedzieć, że wykonanie uczestniczki Konkursu Chopinowskiego zdjęło masywność z tego utworu. Był też „arcywalc” – Walc As – dur, który rozkwitł w dłoniach Miyako. Nie mogło zabraknąć mazurków – w których tak wielu z nas odnajduje wzorzec muzycznej stylizacji tego, co narodowe. Miyako do czterech Mazurków z op. 33 podeszła z właściwym sobie wdziękiem; zręcznie przytłumiła ich rozmach, a od siebie dodała wiele blasku. Ostatnia na koncertowej liście była Barkarola Fis – dur. Jej żar udzielił się nie tylko występującej na scenie szamotulskiego kina.

Ze spontanicznie podsłuchanych rozmów po koncercie wynikało, że publiczność była odurzona tym wykonaniem, interpretacją twórczości polskiego kompozytora. Mieszkańcy zaznaczali, że Chopina chętnie wysłuchaliby „na żywo” jeszcze raz. Będzie ku temu okazja. Gościem „Koncertu Noworocznego” we Wronieckim Ośrodku Kultury będzie bowiem Krzysztof Książek – uczestnik III etapu XVII Międzynarodowego Konkursu im. F. Chopina. Szczegóły wkrótce.

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Dodaj ogłoszenie