Odczuwasz nieprzemijający smutek, nic Cię nie cieszy? Zbadaj się. To może być depresja

Materiał informacyjny Comarch Healthcare S.A.
Przyznają się do niej gwiazdy i celebryci, ale ciągle jeszcze jest chorobą wstydliwą. Niesłusznie. Nieleczona depresja może prowadzić do samobójstwa. Dlatego należy ją diagnozować i z nią walczyć, bo jest do pokonania.

Według wiarygodnych badań u 23 proc. Polaków można rozpoznać przynajmniej jedno zaburzenie psychiczne w ciągu życia, a u około 20-30 proc. osób w wieku 18-64 lat odnotowuje się obniżenia nastroju i spadek aktywności życiowej, drażliwość i przewlekły lęk, który jest najczęstszym zaburzeniem psychicznym. Dotyka on co 6. osobę w Polsce.

Rocznie dochodzi u nas do kilku tysięcy samobójstw. W 2014 r. 6165 osób odebrało sobie życie. W 2018 roku - 5182. Z badań wynika, że większość osób z depresją, które próbowały popełnić lub popełniły samobójstwo, nie było leczonych farmakologicznie i nie korzystało z pomocy psychologicznej.

Stany lękowe

Stany lękowe objawiają się w różny sposób:

  • Chory może cierpieć na lęk uogólniony, ciągle się zamartwia, przyszłość widzi w ciemnych barwach.
  • Odczuwa wtedy też wzmożone napięcie mięśniowe, szczególnie w okolicy karku i kręgosłupa, a także mrowienie w okolicach brzucha.
  • Często boli go głowa, jest podenerwowany i pobudzony.
  • Może doznawać ataków lęku z powodu - najczęściej - przykrych doświadczeń z przeszłości. Mamy wtedy do czynienia z fobiami, takimi jak np. przed zamkniętymi pomieszczeniami (klaustrofobia), pająkami (arachnofobia) czy nawet dotykiem (hafefobia).

Depresja: smutek, który nie przechodzi

Chwilowy smutek związany z zawodem miłosnym lub utratą pracy nie jest depresją. Jeśli jednak stan przygnębienia lub rozpaczy z jakiegokolwiek powodu trwa dłużej niż dwa tygodnie, warto udać się do lekarza. Nieleczona depresja może doprowadzić do tzw. stuporu, czyli paraliżu. Chory nie jest w stanie ruszyć ani ręką, ani nogą. Mogą pojawiać się u niego również myśli samobójcze.

Ciągle nie udowodniono, co powoduje depresję. Najbardziej wiarygodna teza mówi o niedoborze trzech ważnych neuroprzekaźników: serotoniny, noradrenaliny i dopaminy.

Chory nie czuje się chory

Lekarz rodzinny może w pełni zdiagnozować i orzec, że dany pacjent cierpi na zaburzenia nastroju. Objawy depresji rozpatrywane są indywidualnie. Do najczęstszych i podstawowych należą:

  • obniżenie nastroju,
  • poczucie braku szczęścia,
  • lęk,
  • niskie poczucie własnej wartości,
  • poczucie winy i braku sensu życia.

Niektórzy skarżą się też na fizyczne dolegliwości, takie jak zmniejszenie masy ciała, utratę apetytu, zmniejszone zainteresowanie seksem, kłopoty ze snem lub różnorodne bóle.

Eksperci z dziedziny profilaktyki i leczenia chorób psychicznych zgodnie zauważają, że chorzy na depresję zazwyczaj nie przyznają, że ona ich dotyczy. Dlatego u pacjentów z podejrzeniem depresji zalecają odpowiednią ocenę diagnostyczną obejmującą ocenę funkcjonalną, wywiad dotyczący chorób, poprzedniego leczenia i wywiad rodzinny.

Dwa ważne pytania

Czy w ciągu ostatniego miesiąca często byłeś zaniepokojony z powodu swojego przygnębienia, depresyjnego nastroju lub poczucia beznadziei? Czy w ciągu ostatniego miesiąca przeszkadzało ci odczuwanie zmniejszonego zainteresowania lub przyjemności podczas wykonywania różnych czynności? Pytania te pochodzą z Kwestionariusza Zdrowia Pacjenta i jeśli na któreś z nich odpowiadasz „tak”, to wskazane jest, aby porozmawiać ze swoim lekarzem na temat depresji.

Choroba ta może pojawiać się u osób w każdym wieku, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn, u osób o różnym wykształceniu i w każdej sytuacji finansowej. Może dotyczyć mieszkańców wsi i miast. Na depresje mogą zachorować osoby niepracujące, osoby zatrudnione we wszystkich zawodach, także dyrektorzy i managerowie. Są pewne sytuacje i grupy wiekowe (np. osoby w starszym wieku, osoby, które doznały poważnej traumy, osoby, które straciły kogoś bliskiego), u których depresja może pojawiać się częściej.

Depresję można skutecznie leczyć: lekami i psychoterapią. Nie wszystkie metody są równie dostępne w każdym miejscu i trzeba to uwzględnić, planując leczenie. Jeśli lekarz rodzinny zasugeruje wizytę u psychiatry, bezwzględnie należy z tej sugestii skorzystać. Leczona depresja mija.

Monitoruj chorobę

Eksperci podkreślają ogromną rolę monitorowania stanu pacjenta po rozpoczęciu leczenia. Ocena jej skuteczności powinna być przeprowadzona co najmniej raz w pierwszym miesiącu leczenia, najlepiej po 2-3 tygodniach, a następnie co miesiąc do czasu uzyskania przez chorego pełnej poprawy klinicznej. Jeśli u pacjenta ustąpią objawy depresyjne, wróci on do przedchorobowego poziomu funkcjonowania, wizyty kontrolne mogą być planowane w odstępach dłuższych, nawet 2-3-miesięcznych.

Co ważne, w pierwszym okresie leczenia (od pierwszego kontaktu z lekarzem do pierwszej wizyty kontrolnej) pacjent powinien mieć możliwość kontaktu z terapeutą w sytuacjach nagłych związanych z rozpoczętym leczeniem. Kontakt ten może być nawiązany w różnej formie, w zależności od istniejących możliwości.

Dokładne wyjaśnienie pacjentowi celów i zasad leczenia, oczekiwanych skutków i spodziewanych działań niepożądanych powinno być postępowaniem rutynowym. Dzięki niemu pacjent będzie miał szansę włączyć się w proces automonitorowania swojej choroby.

Notuj samopoczucie w telefonie

Dla korzystających z telefonów komórkowych wygodną opcją obserwacji choroby może okazać się elektroniczny notes Comarch HealthNote. Ta aplikacja może ułatwić kontakt z psychoterapeutą lub psychiatrą i pozwolić na lepsze kontrolowanie naszego nastroju. Jest do ściągnięcia za darmo w internecie z AppStore lub GooglePlay.

Za pomocą kilku kliknięć można w telefonie odnotować np. powtarzające się stany lękowe czy bezsenność. Zebrane dane przedstawiane są w postaci tabel i wykresów, dzięki którym łatwo zorientujemy się w stanie naszego zdrowia na przestrzeni tygodnia czy miesiąca. W razie stwierdzenia nasilenia się objawów czy ich utrzymywania się przez dłuższy czas, nasze obserwacje powinniśmy przedstawić lekarzowi.

Możemy to zrobić zdalnie za pomocą aplikacji Comarch HealthNote. Wystarczy, aby lekarz otworzył stronę dladoktora.pl i wpisał wygenerowany przez nas kod PIN. Innym sposobem przekazania personelowi medycznemu zebranych badań lub dokumentów medycznych jest zeskanowanie podczas wizyty stacjonarnej za pomocą telefonu kodu QR, który pojawi się na ekranie po otwarciu strony.

Pamiętajmy, że żadna aplikacja nie zastąpi profesjonalnej pomocy. To tylko narzędzie. Może jednak ułatwić nam kontakt z lekarzem, przez co leczenie może być bardziej skuteczne.

Zajrzyj do internetu

Z myślą o osobach, które być może zmagają się z depresją, powstało już wiele stron internetowych. Godna polecenia jest witryna Fundacji Twarze Depresji (twarzedepresji.pl). Jeśli podejrzewasz u siebie tę chorobę, otrzymasz bezpłatną pomoc w Poradni Zdrowia Psychicznego, Ośrodku Interwencji Kryzysowej, szpitalu psychiatrycznym lub - w przypadku dzieci i młodzieży - w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej.

Możesz też skorzystać z porady telefonicznej:

*Antydepresyjny Telefon Zaufania - (22) 484 88 01 - czynny od poniedziałku do piątku w godz. 15.00 – 20.00; można też wysłać e-maila: [email protected];

* Antydepresyjny Telefon Forum Przeciwko Depresji - (22) 594 91 00 - w każdą środę i czwartek od godz. 17.00 do 19.00 (koszt połączenia jak na numer stacjonarny wg taryfy operatora telefonicznego);

* Telefon dla Rodziców i Nauczycieli - 800 100 100 - bezpłatna i anonimowa pomoc;

* Telefon Zaufania dla Dzieci - 116 111 - bezpłatny, czynny codziennie od godz. 12.00 do 22.00, a z jego konsultantami można się również skontaktować, wysyłając anonimową wiadomość online przez www.116111.pl/napisz;

* Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka- 800 121 212 - bezpłatny, czynny pon. - ptk. od 8.15 do 20.00; po godz. 20.00 można przedstawić swój problem i zostawić numer telefonu do siebie, a pracownik oddzwoni.

/></a></center></floki>

Materiał oryginalny: Odczuwasz nieprzemijający smutek, nic Cię nie cieszy? Zbadaj się. To może być depresja - Polska Times

Dodaj ogłoszenie