Powiat szamotulski. Policjanci zatrzymali podpalacza!

Jakub Czekała
Jakub Czekała
Nieco ponad miesiąc bezkarny czuł się 27-letni mieszkaniec gminy Szamotuły. Mężczyzna usłyszał zarzuty w związku z podpalenie stogu. Był zaskoczony wizytą policjantów.

W nocy z 31 grudnia 2020 roku na 1 stycznia 2021 roku służby ratownicze interweniowały na terenie powiatu szamotulskiego w związku z 2 pożarami. Około godziny 00:37 strażacy z Szamotuł otrzymali zgłoszenie o pożarze stogu słomy w Lipnicy (gm. Szamotuły). W działaniach udział brali strażacy z Kaźmierza, Brodziszewa, Wronek, Otorowa, Ostrorogu oraz JRG Szamotuły.

Więcej o tych pożarach pisaliśmy TUTAJ - KLIKNIJ!

Jak wskazywaliśmy w powyższym artykule, wówczas podejrzewano, że doszło do celowego podpalenia balotów. Strażacy zakończyli działania, a policjanci rozpoczęli czynności śledcze. Te dały pozytywny efekt. Jak poinformowała oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach Sandra Chuda, już od pewnego czasu, dochodziło do podpaleń stogów słomy - głównie na terenie gminy Szamotuły i w jej najbliższym sąsiedztwie. Policjanci zanotowali kilkanaście przypadków tego typu działania. Ostatni przypadek, to właśnie pożar w sylwestrową noc. Ogień strawił około 150 balotów słomy.

- W styczniu tego roku, kryminalni natrafili jednak na trop podejrzanego o podpalenie. Zbierając niezbędne materiały dowodowe, na podstawie pracy operacyjnej, jak po nitce do kłębka, funkcjonariusze dotarli do mieszkańca gminy Szamotuły. W dniu 8 lutego br. operacyjni zatrzymali 27-latka. Mężczyzna zaskoczony ich wizytą, trafił do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych - wyjaśnia oficer prasowa KPP.

Policjantka dodaje, że mężczyzna usłyszał już zarzut zniszczenia poprzez podpalenie stogu balotów słomy w Lipnicy. Wartość strat pokrzywdzony oszacował na około 4500 zł. Podejrzany przyznał się do zarzucanego czynu i złożył obszerne wyjaśnienia. Prokurator, zastosował wobec mężczyzny dozór policyjny.

Szamotulscy kryminalni sprawdzają teraz, czy mężczyzna może mieć związek z innymi niewyjaśnionymi pożarami, jakie w ostatnich latach wybuchały na terenie gminy. Sprawa jest rozwojowa.

Oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach powiedziała nam, że w związku z tym faktem - część wcześniejszych pożarów, w sprawie powstania których śledztwa umorzono z powodu nie wykrycia sprawcy, będzie na nowo sprawdzana, w związku właśnie z ubiegłotygodniowym zatrzymaniem. Jednocześnie policjantka powiedziała nam, że mężczyzna nie jest członkiem żadnego z okolicznych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych.

Dodać tutaj należy, że to już drugie w tym roku zatrzymanie podpalacza na terenie powiatu szamotulskiego. Przypomnijmy, że na początku stycznia policjanci zatrzymali mężczyznę, który w nocy z wtorku na środę 30 grudnia 2020 dokonał podpalenia budynku mieszkalnego w Bytyniu. W mieszkaniu przebywała kobieta z dwójką dzieci. Na szczęście na miejsce szybko dotarli strażacy i dzięki ich szybkim działaniom spaleniu uległa elewacja budynku oraz okna.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Dodaj ogłoszenie