Powiat szamotulski. W Dusznikach i Obrzycku próbowano wysadzić bankomaty

Magda Prętka
Magda Prętka
Noc z 21 na 22 września była dla służb ratowniczych z powiatu szamotulskiego bardzo pracowita. W Obrzycku i Dusznikach doszło do niebezpiecznych zdarzeń z użyciem materiałów wybuchowych. Kolejnej nocy analogiczna sytuacja miała miejsce w Kwilczu w powiecie międzychodzkim

Próbowali wysadzić bankomaty w Dusznikach i Obrzycku

Było około 2.00 w nocy, gdy mieszkańców i mieszkanki Obrzycka zbudził głośny huk. Wkrótce potem na Rynku pojawili się strażacy. Okazało się, że nieznani sprawcy dokonali próby wysadzenia bankomatu znajdującego się na zewnątrz jednego z budynków na starówce. O godzinie 3.30 nad ranem podobne zdarzenie miało miejsce na ulicy Szamotulskiej w Dusznikach - tu także dokonano próby wysadzenia bankomatu.

Interwencja strażaków była konieczna – w wyniku wybuchów doszło do pożaru wspomnianych urządzeń. Ogień został jednak szybko opanowany. Na skutek zdarzeń nie ucierpiała żadna z osób postronnych.

W środy poranek, 22 września w Obrzycku i Dusznikach wciąż pracowali funkcjonariusze policji.

- Na miejscu policjanci zabezpieczyli ślady, przesłuchali też świadków i analizowali nagrania z kamer monitoringu. Ze wstępnych informacji wynika, iż pieniądze nie zostały skradzione. Jednak te informacje nadal są weryfikowane - tłumaczyła asp. Sandra Chuda, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach.

Wciąż niewiele więcej wiadomo. Mundurowi analizują zebrane materiały dowodowe w sprawie. Ustalono jednak, że sprawcom nie udało się skraść kasetki z pieniędzmi zarówno z urządzenia w Obrzycku, jak i w Dusznikach. Z nieoficjalnych informacji wynika, że prawdopodobnie użyli zbyt słabych ładunków gazowych.

Łatwy zarobek

Warto zaznaczyć, że nie było to pierwsze tego typu zdarzenie na terenie powiatu szamotulskiego. We wrześniu ubiegłego roku nieznani sprawcy wysadzili bankomat znajdujący się na ulicy Jana Pawła II w Dusznikach, po czym skradli zdeponowane w nim pieniądze. Policja nie informowała wówczas o stratach. W lutym 2017 roku natomiast do podobnego zdarzenia doszło w Grzebienisku – zniszczony został wtedy nie tylko bankomat. Runęła również ściana budynku, przy której urządzenie się znajdowało.

Wysadzanie bankomatów to w ostatnich latach dość powszechny sposób wśród bandytów na łatwy zarobek. W Wielkopolsce odnotowano wiele podobnych zdarzeń. W grudniu ubiegłego roku wysadzono bankomat w Kwilczu i Międzychodzie, w listopadzie - w Kłecku, a w tym roku do analogicznych zdarzeń doszło m.in. w Rakoniewicach, Rydzynie, Zdunach i okolicach Leszna. To jednak nie wszystko.

Po Obrzycku i Dusznikach - Kwilcz

Kolejnego dnia po zuchwałej próbie kradzieży w Obrzycku i Dusznikach - w nocy z 22 na 23 września, nieznani sprawcy próbowali wysadzić bankomat znajdujący się w markecie Biedronka w Kwilczu. Ten sam, na który napadnięto pod koniec 2020 roku.

Siła wybuchu była tak duża, że przedsionek sklepu został doszczętnie zniszczony. Jeden z odłamków trafił prawdopodobnie także w samochód, którym bandyci przyjechali po łup i auto stanęło w płomieniach. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w Kwilczu nie zginęły pieniądze. Bandytom prawdopodobnie plany pokrzyżował pożar ich własnego auta.

Sprawcy zdarzeń są poszukiwani przez policję. Gdy tylko znane będą dalsze szczegóły sprawy, niezwłocznie o tym poinformujemy.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie