Sparta Szamotuły z trzema punktami. Pierwsza wygrana w rundzie wiosennej

Magda Prętka
Magda Prętka
Wynikiem 1:0 zakończył się sobotni mecz Sparty Szamotuły z Concordią Murowana Goślina. Na listę strzelców wpisał się Denis Maćkowiak. To pierwsza wygrana w rundzie wiosennej drużyny trenera, Bernarda Szmyta występującej w V lidze

Sparta Szamotuły z trzema punktami

Deszczowa i wietrzna sobota, 13 marca okazała się bardzo udana dla zawodników szamotulskiej Sparty. Po remisie w pierwszym meczu rundy wiosennej z drużyną Czarnych Czerniejewo (0:0), na dodatek na wyjeździe, apetyt na wygraną - tym razem u siebie - wzrósł. Mecz z Concordią do emocjonujących spotkań jednak nie należał.

Gra początkowo toczyła się w środku pola i była dość wyrównana. W pierwszej połowie żadna z drużyn nie zyskała przewagi na boisku. W sytuacjach podbramkowych zarówno gospodarzom, jak i gościom brakowało precyzji, choć trzeba przyznać, że to Concordia była bliżej zdobycia pierwszego gola. Czujna postawa golkipera Sparty łatała dziury w obronie. Na skrzydle dobrze spisywał się Jan Bigos.

Przyjezdni stawiali szczelne mury. Mimo kilku stuprocentowych wręcz sytuacji strzeleckich nawet czołowy snajper szamotulan, Denis Maćkowiak nie był w stanie przebić się przez obronę rywali. W drużynie Sparty zawodziła też komunikacja - ciekawe akcje pod bramką Concordii, zamiast okrzykiem radości, kończyły się zawodem. Brakowało zamknięcia.

Po stałych fragmentach gry, Mateusz Lembicz i Szymon Sierżant próbowali zmusić bramkarza gości do kapitulacji. Niestety - bezskutecznie. Niedokładne zagrania często skutkowały stratą piłki - nie tylko po stronie gospodarzy. Spotkanie było raczej próbą sił, aniżeli popisem umiejętności piłkarskich.

Pod koniec pierwszej połowy gra przyspieszyła. Nie przełożyło się to jednak na choćby jeden celny strzał. Częściej dochodziło za to do nieregulaminowych zagrań. Wszystko zmieniło się w drugiej odsłonie meczu.

Głodni gola zawodnicy obu drużyn częściej konstruowali sytuacje podbramkowe. W 70 minucie okazję do objęcia prowadzenia wykorzystał w końcu Denis Maćkowiak, który przechwycił piłkę ze skrzydła od Sławka Łuczaka i w ładnym stylu zapakował futbolówkę do bramki Concordii. Chwilę później kapitan spartan znów stanął na przeciwko bramkarza gości, ale tym razem golkiper wykazał się większą czujnością. Maćkowiak był jednak o krok od zdobycia drugiego gola.

Trzeba przyznać, że druga odsłona meczu była znacznie ciekawsza. Rywalom nie udało się już doprowadzić do wyrównania. Tym samym na konto Sparty powędrowały 3 cenne punkty.

W sobotę, 20 marca drużyna trenera, Bernarda Szmyta wyjedzie do Czarnkowa, by zmierzyć się z miejscową Notecią. Początek meczu o godzinie 15.00. Kolejne 2 mecze natomiast szamotulanie rozegrają u siebie - z Lechią Kostrzyn (27 marca) i Wełną Skoki (3 kwietnia).

Z uwagi na obowiązujące obostrzenia, spotkania nadal odbywają się bez udziału publiczności. Kibice mogą jednak śledzić ich przebieg za pośrednictwem relacji na żywo transmitowanych na facebookowym profilu Sparty Szamotuły. Przez wzgląd na prace konserwacyjne prowadzone na płycie głównej stadionu, mecze w Szamotułach czasowo będą rozgrywane na boisku ze sztuczną nawierzchnią.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie