Sparta wygrała w derbach gminy Szamotuły

Norbert Woźniak
Przebieg spotkania dyktowali piłkarze z Szamotuł.
Przebieg spotkania dyktowali piłkarze z Szamotuł. ryszard kurczewski
W pierwszej kolejce klasy okręgowej na boisku w Szamotułach naprzeciw siebie stanęły drużyny z Szamotuł i Gałowa. Szamotulanie mają ambitne plany w związku z tym sezonem. Inauguracja sezonu potwierdziła ich dobrą dyspozycję.

Mecze derbowe zawsze budzą zainteresowanie. Nie inaczej było tym razem.Spotkania tych drużyn za każdym razem są interesującym wydarzeniem, dlatego na trybunach pojawiło się sporo sympatyków zawrówno j gospodarzy, jak i gości. - Sprzedaliśmy 200 biletów z tym, że nie liczyliśmy tych, którzy wchodzą bezpłatnie, bo kobiety i dzieci wchodzą za darmo - mówi Łukasz Bogacki z szamotulskiej Spaty.

20 sierpnia na inaugurację rozgrywek nowego sezonu Sparta wygrała z Kłosem, choć przez większość spotkania utrzymywał się bezbramkowy remis. Spartanie ustalili wynik spotkania dopiero w końcówce meczu.

Przebieg spotkania dyktowali piłkarze z Szamotuł. Goście z Gałowa ustawili się defensywnie. Po pierwszej połowie piłkarze schodzili do szatni przy stanie 0:0. Na pierwszą bramkę piłkarze kazali kibicom długo czekać. W 82 minucie po wyrzucie z autu Filipa Kaszkowiak do Marka Tacika, ten zawodnik Sparty dośrodkował, a Rafał Chmal głową umieścił piłkę w siatce wyprowadzając szamotulan na prowadzenie. Na jednobramkowym prowadzeniu się jednak nie skończyło. Druga bramka dla Sparty padła z rzutu karnego niedługo później. Wbiegającego w pole karne Tomasza Stelmaszyka sfaulował obrońca Kłosa Gałowo Sędzia podyktował “jedenastkę”. Rzut karny pewnie wykonał Rafał Krówczyński i było już 2-0. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i Sparta po pierwszym meczu zainkasowała trzy punkty. Kierownik szamotulskiej drużyny nie był zadowolony z wyniku. - Gałowo przyjechało do Szamotuł nastawione defensywnie. ustawili się na 30-tym metrze i bronili dostępu do własnej bramki. Bardzo trudno gra się takie mecze, tym bardziej, że nie wszyscy nasi zawodnicy złapali tzw. formę meczową i ta gra od tyłu, próba spokojnego przeprowadzenia ataków nie wychodziła jeszcze tak, jak powinna wychodzić - mówi Łukasz Bogacki. Gałowo w drugiej połowie przeprowadziło groźną kontrę. - Patryk Boczek stanął na wysokości zadania i na szczęście bramka nie padła - mówi Łukasz Bogacki.

Następne spotkanie szamotulanie zagrają na wyjeździe z Czarnymi Wróblewo w najbliższą niedzielę. Gałowianie podejmą u siebie Sokoła Rakoniewice.

- Podchodzimy do każdego meczu poważnie - mówi kierownik szamotulskiej drużyny, choć Sparta może zagrać najbliższy mecz bez dwóch zawodników. -Będąc prawie 15 lat kierownikiem we Wróblewie nie wygrałem. Pamiętam jedno zwycięstwo, ale to nie ja byłem kierownikiem tylko Roman Wieczorek, gdzie w ostatniej minucie Marek Tacik strzelił bramkę na 2:1. To było jedyne zwycięstwo Sparty we Wróblewie - mówi Łukasz Bogacki i zapowiada, że szamotulanie postarają się zmienić ten stan rzeczy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie