Szamotuły. Był jednym z najpiękniejszych obiektów w mieście! Rozpoznasz go na starej fotografii? [ZDJĘCIA]

Magda Prętka
Magda Prętka
Udostępnij:
Na starej fotografii willa doktora Sylwestra Nizińskiego szczerze zachwyca. Spoglądając na zdjęcia z początku XX wieku aż trudno uwierzyć jak pięknym była budynkiem. Jej urok dodatkowo podkreślał zadbany ogród

Willa przy ulicy Poznańskiej

Budynek mieszkalny położony przy ulicy Poznańskiej w Szamotułach (obecnie pod numerem 14, dawniej 4), mimo że dziś zniszczony (nowy właściciel prowadzi remont), nadal stanowi jedną z perełek architektonicznych miasta. Obiekt powstał na początku XX wieku (przed 1914 rokiem). Wybudowała go firma Henryka Wysockiego - mistrza budowniczego, który oprócz zakładu budowlanego w Szamotułach, posiadał tartak. Był też zasłużonym dla miasta działaczem społecznym.

Dr Niziński - "Ojczulek" - ukochany lekarz szamotulan i szamotulanek

Willa powstała z myślą o doktorze Sylwestrze Nizińskim, który w roku 1900 osiadł w Szamotułach. 10 kwietnia 1910 roku zawarł związek małżeński z Kazimierą Galińską, z którą doczekał się trojga dzieci: Kazimierza (ur. 17.02.1911), Janiny (ur. 29.06.1913) oraz Marii (ur. 31.07.1918).

Regionalista, Tadeusz Bak pisał o nim w "Słowie Szamotuł" (wydanie z kwietnia 1997 roku), że był "człowiekiem niezwykle obowiązkowym, życzliwym, skłonnym do pomocy o każdej godzinie dnia i nocy, bez względu na pogodę i warunki finansowe, bezpośredni w kontakcie z ludźmi. Prawdziwy ojciec dla chorych". Nic, więc dziwnego, że szamotulanie i szamotulanki zwykli nazywać go "Ojczulkiem". Przez ponad 27 lat służył im pomocą medyczną, bardzo często nie pobierając za to żadnych opłat.

Szamotulskie drzwi. Wiele z nich to małe dzieła sztuki! Czy ...

Od godziny 7.00 zasiadał w pokoju konsultacyjnym, przyjmując chorych interesantów. Przed południem wyjeżdżał krytym powozem konnym do chorych w mieście i na wsi. Drugą podróż odbywał po południu a nawet wg potrzeby w nocy. Zatrudniał do tego celu stangreta - pisał o dr Nizińskim Tadeusz Bak.

Pełnił funkcję ordynatora Zakładu św. Józefa w Szamotułach oraz ważne funkcje społeczne (m.in. w magistracie). W latach 1909 - 1919 był prezesem Banku Ludowego w Szamotułach, a w latach 1914 - 1917 zasiadał na fotelu jego dyrektora. Przez kilka lat pełnił też funkcję lekarza powiatowego.

Dobrocią, jaką miał w sobie każdego dnia dzielił się z innymi. Z chęcią pomagał dzieciom i młodzieży, którzy mieli trudności w nauce. W czasie Powstania Wielkopolskiego mianowano go doradcą średniej Szkoły Rolniczej w Szamotułach (stał na straży interesów polskich), gdzie w okresie od 1 lutego do 1 września 1919 roku udzielał zresztą nauki języka polskiego.

Odszedł przedwcześnie, w wieku 69 lat. W trakcie jazdy powozem do chorego nagle źle się poczuł. Miał powiedzieć do stangreta: "zawracaj konie, ja umieram". Zmarł w swoim domu 6 marca 1927 roku. Pochowano go na cmentarzu parafialnym w Szamotułach. Tadeusz Bak wspominał, że dr Niziński miał wspaniały pogrzeb, w którym uczestniczyły tłumy ludzi.

Powiat szamotulski na starej pocztówce

Szamotuły na starej pocztówce. Jak zmieniło się miasto? [ZDJĘCIA]

Willa Nizińskiego, to jeden z najpiękniejszych obiektów w mieście

Dom przy ulicy Poznańskiej 14 wyróżnia się na tle wielu innych obiektów mieszkalnych w mieście, powstałych w pierwszej połowie ubiegłego stulecia. To budynek piętrowy o powierzchni blisko 240 m2, podpiwniczony (w piwnicach znajdowały się m.in. pomieszczenia dla służby). Prowadzą do niego 2 odrębne wejścia (pierwsze dawniej przeznaczone było dla pacjentów i pacjentek). Do dzisiaj zachowały się zdobione obramowania okienne (na części okien również żaluzje zewnętrzne) i fragmenty muru pruskiego. Charakterystycznym elementem jest wykusz oraz tylna, drewniana altanka (pierwotnie koloru zielonego) prowadząca na ogród. Ten sięgał aż do rzeki Samy i sąsiadował z terenem przy młynie żytnim (ulica Młyńska). Jego pielęgnacją zajmowali się zatrudnieni do tego ogrodnicy. Na tyłach domu znajdowała się ponadto wozownia oraz stajnia.

Był on również wspaniale wyposażony. Jedna z naszych Czytelniczek, pani Elżbieta wspominała na fan page'u Szamotuły Nasze Miasto na Facebooku:

Korytarze w tym domu miały fantastyczne zakamarki i piękne meble. A na piętrze były wszędzie zabytkowe drzwi, no i lampa - duża rzeźbiona z takim mlecznym kloszem.

Szamotuły w czasach PRL. Jak wtedy wyglądało miasto? Pamięta...

Pani Karolina, której pradziadkowie również mieszkali w willi przy ulicy Poznańskiej wspominała z kolei na naszym facebookowym fan page'u piękne korytarze, rzeźbione poręcze schodów i ogromny zegar z kukułką, jaki znajdował się w holu. Jej mama, Maria Wachowiak wychowywała się właśnie w tym domu.

- Mieszkaliśmy tam krótko pod koniec lat 60. razem z rodzicami - Zygmuntem i Stanisławą Elsner. Zajmowaliśmy pokój na piętrze od strony ulicy Poznańskiej. Później mieszkali tam moi dziadkowie - Leokadia i Stanisław Elsner. Tata prowadził w podwórzu warsztat stolarski - opowiada Maria Wachowiak i wspomina innych lokatorów oraz lokatorki willi Nizińskich z lat 60., w tym panią Krupę i jej syna, Urszulę Walendziak, dr Krzywoszyńską, państwa Frąckowiaków oraz mecenasa Gębalskiego.

Kazimiera Nizińska - pani "radczyni"

W jej pamięci doskonale zachowała się także doktorowa, Kazimiera Nizińska, która prosiła wszystkich, by zwracać się do niej "radczyni".

- To była już starsza pani, bardzo niska i szczupła. Zawsze elegancko ubrana. Nosiła czółenka, piękne kapelusze, obowiązkowa była też broszka i rękawiczki. Bo pani Nizińska bez rękawiczek nigdzie nie wychodziła. Pamiętam, że niedosłyszała i mówiła bardzo głośno. Syn, Kazimierz, który mieszkał w Warszawie (był adwokatem - przyp. red.) przywiózł jej aparat słuchowy. Jak na tamte czasy, to było coś! Ale pani Nizińska za bardzo tego urządzenia nie lubiła. W Szamotułach spędzała lato, a chłodniejsze miesiące w Poznaniu - u córki, Niny - wspomina Maria Wachowiak - Pani Nizińska była gościem na mojej komunii. Sprezentowała mi materiał na sukienkę - biały z płatkami kwiatów, niespotykany! Otrzymałam od niej również w szarym etui zestaw sztućców dla jednej osoby - dodaje.

Szamotuły. Willa doktora Nizińskiego została sprzedana!

Pokój "radczyni" był szczególny, czuć w nim było ducha przeszłości i niewysłowioną wręcz elegancję. Niewielkie, bardzo wysoko osadzone okna wychodziły na rzekę Samę (pokój znajdował się tuż obok drewnianej altanki, która pełniła poniekąd funkcje letniej kuchni). W pamięci Marii Wachowiak zachował się przepiękny, drewniany "bufet" w kolorze koniaku ze zdobionymi szybami przypominającymi witraże. Nieopodal stał nieduży stolik z marmurowym blatem i pozłacanymi nogami, a na nim flakony perfum z charakterystycznymi pompkami. Nad stolikiem wisiało kryształowe lustro, a po drugiej stronie pokoju stał fortepian. Znajdowały się tu też ogromne drzwi prowadzące do kolejnego pomieszczenia - pokoju z wykuszem widocznym od strony ulicy Poznańskiej.

Pani Maria wspomina również wspaniałe meble z holu na parterze - sporych rozmiarów drewnianą szafę, na której stał gramofon, garderobę z lustrem, wiklinowy stolik i fotele, a także zakręcone schody!

- Były przepiękne! Ciągle je zamiatano i pastowano. Kryły w sobie jakąś tajemnicę - mówi z uśmiechem.

Co stało się z willą dr Nizińskiego?

W ciągu ostatnich 15 - 16 lat w piwnicy budynku działały 4 puby (najpierw kultowy "Dragon", później "Czeski Film", "Coolturka", a ostatnim był "Empire"). W 2021 roku obiekt został sprzedany.

Wspomnień związanych z "Ojczulkiem", jego żoną i potomkami, jak i z samą willą przy ulicy Poznańskiej w istocie jest wiele.

Szamotuły. Był jednym z najpiękniejszych obiektów w mieście!...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wolontariusze Kultury. Ukraińscy filmowcy pomagają ofiarom wojny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie