Szamotuły. Radni powiatowi podwyższyli swoje diety, choć mówią, że to tylko "porządkowanie"

Magda Prętka
Magda Prętka
Archiwum
W środę,13 marca obradowała Rada Powiatu Szamotulskiego. Największe emocje wzbudziła dyskusja dotycząca wzrostu wynagrodzeń rajców. Te faktycznie będą wyższe, choć przewodniczący rady nie chciał tego przyznać

Projekt uchwały w sprawie ustalenia wysokości diet radnych wywołał niemały zgrzyt pomiędzy Radosławem Łanoszką – przewodniczącym Rady Powiatu Szamotulskiego, a Marią Przybylską, która funkcję tę sprawowała w poprzedniej kadencji. Uchwała mająca jedynie zróżnicować wysokości diet rajców w zależności od sprawowanych przez nich funkcji w radzie, w istocie, wprowadziła podwyżki. Co prawda, na zmianach skorzystają wszyscy członkowie rady, ale niektórzy w szczególności. Tym samym dość wyraźna będzie dysproporcja pomiędzy wynagrodzeniem szeregowego radnego, a przewodniczącego rady, czy nieetatowego członka zarządu. W tym przypadku różnica w diecie, to około 1000 złotych!

Zgodnie z projektem uchwały przedstawionym przez Sławomira Masłowskiego, sekretarza powiatu – podstawą do ustalenia miesięcznej diety radnego jest półtorakrotność kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwo-we. W tym roku kwota ta została ustalona na poziomie 1 tys. 789, 42 zł, a jej półtorakrotność, to 2 tys. 684,13 zł.

Do tej pory dieta przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady, nieetatowego członka zarządu powiatu oraz przewodniczącego komisji, była identyczna i wynosiła 63 proc. wspomnianej półtorakrotności, czyli 1 tys. 691 zł na rękę. Nieco mniej, bo 1 tys. 261,54 zł (47 proc. półtorakrotności) otrzymywał wiceprzewodniczący komisji, a na konto szeregowego radnego wpływało 1 tys. 100,49 zł (41 proc.).

Zróżnicowanie, co funkcji pełnionych w radzie, faktycznie nie było zatem zbyt duże i obejmowało tylko 3 „kategorie diet”. Różnicę dość wyraźnie zaznaczono jednak w projekcie nowej uchwały, gdzie kategorii jest już 6.

Wspomniany projekt przewiduje zwiększenie aż do 85 proc. półtorakrotności kwoty bazowej wynagrodzenia przewodniczącego rady, co przekłada się na miesięczną dietę w wysokości 2 tys. 281,51 zł. Do 1 tys. 878,89 zł wzrośnie wynagrodzenie wiceprzewodniczącego rady (70 proc. półtorakrotności), a dieta nieetatowe-go członka zarządu wyniesie 2 tys. 147,30 zł (80 proc. półtorakrotności). To najbardziej zauważalne, ale nie jedyne zmiany w zakresie kasy rajców. W przypadku przewodniczące-go komisji stałej, wzrost wynagrodzenia będzie stosunkowo niewielki, bo na poziomie około 50 zł (65 proc. półtorakrotności kwoty bazowej), co przełoży się na dietę w wysokości 1 tys. 744,68 zł. Wiceprzewodniczący komisji otrzyma 1 tys. 342,07 zł (50 proc. półtorakrotności), a dieta pozostałych radnych wyniesie 1 tys. 207,86 zł (45 proc.). Wszystkie ze wspomnianych kwot, to wynagrodzenie, jakie radni otrzymywać mają na rękę.

Mimo, iż w trakcie sesji zarówno Radosław Łanoszka, jak i Sławomir Masłowski podkreślali, iż zmiany mają charakter porządkowy, trudno traktować je wyłącznie w tej kategorii. W ślad za owym „porządkowaniem” poszły przecież – w większości przypadków – konkretne, nie zaś symboliczne zmiany w kasie samorządowców.

Jeszcze przed otwarciem dyskusji, przewodniczący rady wyjaśniał, że choć projekt uchwały w sprawie ustalenia wysokości diet powstał z jego inicjatywy, nie jest on w całości – jak to określił – jego dziełem.

– To wynik wieloletnich uwag radnych i wynik komisji doraźnej, która pracowała w poprzedniej radzie i zajmowała się regulaminem oraz statutem powiatu. W tejże komisji, na końcówce poprzedniej kadencji podjęliśmy wspólnie decyzję, że sprawy dotyczące regulaminu zostawimy nowej radzie – mówił Łanoszka.

Żaden z samorządowców nie odniósł się do jego komentarza. Do projektu uchwały, owszem. Zabierając głos, Sławomir Chamczyk zaproponował w imieniu klubu radnych Prawo i Sprawiedliwość wprowadzenie kilku poprawek. Dotyczyły one obniżenia wysokości diet przedstawionych w projekcie uchwały. I tak, zgodnie z propozycją klubu, wynagrodzenie przewodniczącego rady miało wynieść 75 proc. półtorakrotności kwoty bazowej, wiceprzewodniczącego rady – 70 proc., nieetatowego członka zarządu – 75 proc., przewodniczącego komisji stałej – 65 proc., wiceprzewodniczącego komisji – 55 proc. i 50 proc. dla pozostałych radnych.

Przedstawioną propozycję Chamczyk szczegółowo uzasadnił.

– W przedstawionym przez pana sekretarza projekcie uch-wały, podwyżki dla poszczególnych radnych wynoszą odpowiednio: dla członka bez funkcji około 100 zł, dla przewodniczącego komisji około 50 zł, dla wiceprzewodniczącego komisji około 80 zł, dla wiceprzewodniczącego rady około 190 zł, dla nieetatowego członka zarządu około 350 zł i dla przewodniczącego rady około 590 zł. Uważamy, że jest to zbyt duża dysproporcja pomiędzy najniższą, a najwyższą stawką. Do tej pory dieta przewodniczącego rady była półtorakrotnością najniższej diety, w tej chwili jest to prawie dwukrotność, a kwotowo to blisko 1100 zł. Także proponujemy utrzymać tę proporcję pomiędzy najniższą dietą, a najwyższą (jak to było do tej pory – przyp. red.) – tłumaczył radny Chamczyk.

Argumenty te zdawały się jednak do Łanoszki nie trafiać. Po raz kolejny podkreślał, że proponowane zmiany mają jedynie wyraźniej zróżnicować diety radnych w zależności od funkcji jakie pełnią oni w radzie. Jak sam mówił – to właśnie istota przedstawionych zmian.

– Jest to projekt porządkowy, a nie podwyższający diety. Chcę wspomnieć, że od roku 2000, a właściwie od początku działalności rady powiatu i powiatów, ten regulamin nie był zmieniany znacząco – mówił Łanoszka, by powtórzyć jak mantrę: – My nie mówimy tu o podwyżkach, mówimy o uporządkowaniu.

Radna, Maria Przybylska nie mogła się z tym zgodzić. – Miałam przygotowane 3 pytania, ale z pierwszego rezygnuję, bo chciałam zapytać: dlaczego przewodniczący ma maksymalną zaproponowaną stawkę 85 proc.? Ale skoro to jest inicjatywa pana przewodniczącego, to nie ma co pytać – komentowała ironicznie – Powiedział pan, że jest to projekt porządkujący. Proszę mi powiedzieć: dlaczego porządkowaniem mamy nazywać zwiększenie dysproporcji? Przez 5 kadencji różnica między najwyższą dietą, a najniższą – szeregowego, niefunkcyjnego radnego wynosiła około 500 zł, a w tym projekcie wynosi 1000 złotych. Uważam, że jest to za duża dysproporcja – Przybylska kierowała swoje słowa do Łanoszki.

Konkretna odpowiedź niestety nie padła. Łanoszka odniósł się za to do proponowanej wysokości diety, jaką otrzymywać ma przewodniczący rady.

– Mimo, że ta uchwała powstała z mojej inicjatywy, to nie była moja propozycja – wyjaśniał, choć w istocie zabrzmiało to, jak tłumaczenie się.

Przybylska odbijała piłeczkę. Stwierdzała, że chociaż w poprzednich kadencjach rady istniała opozycja, to pod względem wysokości diet radni nie byli tak wyraźnie różnicowani.

– Jest to pierwsza kadencja, gdzie nie ma opozycji w radzie, działamy wspólnie i to mnie trochę zbulwersowało – mówiła w odniesieniu do proponowanych zmian. Sugerowała tym samym, że pomysł przedstawiony przez klub radnych PiS-u wydaje się właściwszy, gdyż różnica między najniższą, a najwyższą dietą wynosi około 500 zł, a więc została utrzymana na obowiązującym do tej pory poziomie.

– Koszty są dokładnie takie same, my to dokładnie obliczyliśmy. Jest tu tylko przesunięcie szali na każdego radnego, a nie na jednego, żeby nie użyć słowa... celebryty – komentowała odważnie.

Jej argumenty na niewiele jednak się zdały. W wyniku głosowania nad poprawkami zgłoszonymi przez PiS, stosunkiem głosów 2 „za”, 16 „przeciw” i 2 „wstrzymujące się”, propozycja została odrzucona. Większością głosów przyjęto za to przedstawiony przez sekretarza projekt uchwały. Od 1 kwietnia zatem, czy się to komuś podoba, czy nie, radni powiatowi zarabiać będą więcej.

Dyskusja podjęta na sesji miała charakter wielowątkowy. W niniejszym materiale przedstawiamy jedynie jej fragmenty. Nagranie z całego przebiegu obrad dostępne jest TUTAJ. Polecamy!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rafi X
Takich ludzi wybraliście. No i takich macie.
S
Szamotulanin
Ciekawe czy podniosą dodatki nauczycielom, które są najniższe w regionie, zarówno w gminie jak i powiecie. Szamotulska prezes ZNP przecież tyłka nie ruszy w tej sprawie!
Dodaj ogłoszenie