Szamotuły. Zamiast argumenty siły używają siły argumentu. Młodzież z szamotulskiego ogólniaka i debaty oksfordzkie

Magda Prętka
Magda Prętka
Gabriela Krupecka, Mateusz Rusin, Marcel Jakubowski i Tomasz Stołowski wywalczyli w Warszawie II miejsce w ogólnopolskim Turnieju Debat Ekologiczno-Klimatycznych
Gabriela Krupecka, Mateusz Rusin, Marcel Jakubowski i Tomasz Stołowski wywalczyli w Warszawie II miejsce w ogólnopolskim Turnieju Debat Ekologiczno-Klimatycznych Mat. Turnieju Debat Ekologiczno-Klimatycznych
Udostępnij:
Młodzież z szamotulskiego ogólniaka w minionym już roku szkolnym zaczęła pisać nowy rozdział w historii swojej alma mater. Debaty oksfordzkie stały się ich nową pasją, a przede wszystkim zaś - świetną zabawą! Chociaż uczennice i uczniowie rozpoczęli już wakacje, warto podsumować ich dotychczasowe osiągnięcia

Debaty oksfordzkie

Debaty oksfordzkie stanowią niezwykle ciekawą formę intelektualnego spotkania, rozwijającego szereg rozmaitych kompetencji, również interpersonalnych. Broniąc określonej tezy drużyny toczą swojego rodzaju walkę, z tą różnicą jednak, że zamiast argumentu siły, używają siły argumentu, nikogo przy tym nie obrażając. Nigdy.

Udział w debatach poszerza horyzonty – uczy właściwego wyszukiwania informacji, wzbogaca wiedzę, pozwala na rozwój składni zdania, a gdy drużyna musi stanąć w opozycji do poglądu, który osobiście wyznaje – debata staje się też wyzwaniem. Dla młodzieży z I Liceum Ogólnokształcącego im. ks. Piotra Skargi w Szamotułach to jednak przede wszystkim świetna zabawa!

Tuż przed ostatnim dzwonkiem - w sobotę 18 czerwca, Gabriela Krupecka, Mateusz Rusin, Marcel Jakubowski i Tomasz Stołowski wywalczyli w Warszawie II miejsce w ogólnopolskim Turnieju Debat Ekologiczno-Klimatycznych. To jednak nie pierwszy sukces koncie debatantów.

Szamotuły. Jakub Wawrzyniak z wizytą w szamotulskim ogólniak...

Debatanci z szamotulskiego ogólniaka

Wszystko tak naprawdę przez Marcela Jakubowskiego. To właśnie z inicjatywy ucznia - obecnie już IV klasy liceum - w szamotulskim ogólniaku powstało Szkolne Kółko Debat Oksfordzkich. Tematem zainteresował go przyjaciel, który sam będąc debatantem dostrzegł w Marcelu potencjał do wykorzystania w tego typu aktywności.

- Przez ponad rok mu kibicowałem, aż w końcu stwierdziłem: dlaczego nie rozpocząć czegoś takiego w naszej szkole? Zaczęło się od założenia kółka debat, które dziś prężnie działa, skupiając ponad 20 osób – opowiada Marcel.

Jego członkowie i członkinie w trakcie roku szkolnego spotykają się przeważnie raz w tygodniu. Ci bardziej doświadczeni, jak Marcel Jakubowski, czy Tomasz Stołowski przybliżają pozostałym zagadnienia związane z debatami oksfordzkim – tłumaczą zasady, relacjonują ich przebieg. Dzięki współpracy z Fundacją Edukacyjną G5 z Poznania, uczennice i uczniowie biorą udział w szkoleniach on line, pozwalających wzbogacić wiedzę z zakresu technik stosowanych w debatach, czy odpowiedniej argumentacji.

W szkolnym kółku odbywają się też tzw. debaty sparingowe, a więc symulacje, dzięki którym drużyny zdobywają pierwsze doświadczenia. W istocie jednak umiejętności szlifuje się na turniejach. To w nich kryje się sens debat.

- W debatach doświadczenie odgrywa kluczową rolę. A to zdobywa się przede wszystkim na turniejach, dlatego też nie da się dobrze przygotować do debaty, która jest twoją pierwszą, gdyż wcześniej nie miałeś doświadczenia w tym zakresie. Doświadczenie uczy, co powiedzieć w taki, a nie inny sposób, jak odbijać argumenty strony przeciwnej, uczy też pewnych schematów. Nie ważne ile spotkań nie odbylibyśmy w szkole, nie jesteśmy w stanie symulować doświadczenia turniejowego – tłumaczy Marcel.

Szamotuły. Wobec hejtu nie wolno pozostać obojętnym! Młodzie...

Turnieje debat: wyzwanie i przygoda!

Turnieje prowadzone są w klasycznym formacie – najpierw eliminacje, potem finały. Mniej więcej na tydzień przed debatą drużyny otrzymują tematy do opracowania, a na kwadrans przed jej rozpoczęciem dowiadują się, jaką pozycję przyjmą - czy będą bronić przedstawionej tezy, czy staną w opozycji do niej.

Dla młodzieży z szamotulskiego liceum pierwszym wielkim sprawdzianem był Wielkopolski Turniej Debat Oksfordzkich, do którego przygotowywali się samodzielnie.

- I ponieśliśmy klęskę – mówi Marcel, a Tomasz stanowczo protestuje: - Jak na debiut było naprawdę w porządku, bo po tygodniu przygotowań daliśmy radę wygrać jedną debatę z trzech, więc już wtedy zaczęliśmy z fajnym poziomem. Co najważniejsze dla nas – na WTDO zdobyliśmy doświadczenie – komentuje Tomek.

Poszli więc za ciosem i…. podwyższyli sobie poprzeczkę. Udział w Mistrzostwach Polski Debat Oksfordzkich okazał się wyzwaniem, ale i ciekawą przygodą.

- To wydarzenie organizowane na dużo większą skalę, więc chcieliśmy przygotować się dużo lepiej. Niestety nie wyszło – przyznaje Marcel – Tydzień przed eliminacjami mieliśmy wsparcie Jakuba Michalskiego, który został naszym tutorem (w ogólnym ujęciu to szkoleniowiec; doświadczony debatant przygotowujący tych mniej doświadczonych do debat – przyp.red.), ale nie było ono na tyle kompleksowe, na ile w tamtym momencie było nam potrzebne – dodaje.

I tak – jak mówi Tomek – drużyna z ogólniaka w trakcie przygotowań do mistrzostw zastosowała technikę… walenia głową w mur.

- Godzinami dyskutowaliśmy na podane tezy, z różnym skutkiem – opowiada - Ostatecznie bardzo dobrze poradziliśmy sobie w eliminacjach, choć uczciwie trzeba przyznać, że trafiliśmy na dość słabych przeciwników. Mimo to, zostaliśmy okrzyknięci wschodzącymi gwiazdami – dodaje.

Szamotuły. Dzień Dziecka w ogólniaku. Przebierańcy na szkoln...

Szamotulanie i szamotulanki zyskali uznanie sędziów, a jeden z nich - Jakub Woźniak zaproponował, że zostanie ich tutorem przed wielkim finałem. Ten odbył się na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

- Poszło nam o wiele lepiej, choć mieliśmy mały kryzys. Z grupy odeszła jedna osoba i musieliśmy szybko wprowadzić nowego debatanta. Wybór Basi Nowak był strzałem w dziesiątkę – w tydzień bardzo dużo nadrobiła. Gabrysia Krupecka musiała z kolei błyskawicznie się przebranżowić i z jednej roli przejść w drugą. Wszystkiego uczyła się zatem na nowo, ale jak się okazało, to była bardzo dobra zmiana – mówi Marcel.

Ostatecznie, drużyna z Szamotuł znalazła się w finałowej ósemce Mistrzostw Polski!

Siłą jest drużyna

Wspomniane role, to jedna z głównych zasad debat oksfordzkich. Drużyna nie może bowiem mówić jednocześnie – to groziłoby chaosem i brakiem przejrzystości. Stąd też każdy członek/członkini drużyny ma ściśle określoną rolę, wynikającą z jej „specjalności”, czy raczej predyspozycji, a także czas na wypowiedź.

- Drużyna składa się z 4 osób – to jedynka, dwójka, trójka i czwórka. Zadaniem jedynki jest wprowadzenie w świat debaty, przedstawienie tematu, o którym będziemy mówić oraz kryteriów, w oparciu o które będziemy oceniać pewne aspekty – prowadzić argumentację. Jednym słowem – jedynka stawia fundamenty pod treści naszych mów. Dwójka to tzw. pierwszy stół. Jej zadaniem jest przeprowadzenie ataku argumentami, które przygotujemy. Trójka i czwórka, czyli tzw. drugi stół są reakcyjne. Trójka kontrargumentuje przeciwników, ale równocześnie broni argumentacji swojej strony. Czwórka natomiast podsumowuje całą debatę na zasadzie: strona przeciwna powiedziała to i to, jest to niedorzeczne, dlatego my wygrywamy debatę ponieważ… - tłumaczy Marcel - To jasny, uporządkowany schemat. Wymiana ról w drużynie jest bardzo ważna, gdyż pozwala zrozumieć ideę całej debaty. W naszym przypadku zmiany również będą naturalne, bo sami jeszcze nie wiemy w czym jesteśmy najlepsi – dodaje.

Tematy podczas debat bywają przeróżne. Mistrzostwa Polski pod tym względem charakteryzowało dość tradycyjne podejście - tematy oscylowały wokół kwestii społecznych i politycznych. Mimo to pojawiły się też zagadnienia abstrakcyjne, jak… miłość do androidów. Z kolei w sobotnim turnieju w Warszawie tematyka była z góry określona – dotyczyła szeroko rozumianej ekologii oraz zmian klimatycznych.

Szamotuły. Znani absolwenci szamotulskiego ogólniaka. Wiedzi...

- W debatach bardzo często nie zgadzamy się z tezą, którą reprezentujemy. Musieliśmy np. bronić poglądu, że Izrael jest bardzo ważnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, z którym w ogóle się nie zgadzamy – tłumaczy Tomek – Środowisko debatanckie stara się zachować wobec wszystkich fair – tak, by nikogo nie obrazić. Podczas jednej z debat zmierzyliśmy się z tematem ruchów feministycznych, które używają przemocy, by osiągnąć swój cel. Naprawdę ważyliśmy słowa, by nie obrazić naszych oponentek, a mimo to później niesłusznie zostaliśmy zwyzywani od szowinistów – wspomina – Faktem jest, że debaty mocno polaryzują i trzeba mieć świadomość, że to, co się powie może być rażące dla drugiej strony – dodaje.

A jednak debatanci z szamotulskiego ogólniaka lubią stawać w opozycji do własnych poglądów. Jak sami przyznają – to nowe wyzwanie.

- Debaty dają możliwość dogłębnego poznania drugiej strony argumentacyjnej, z którą się nie zgadzamy i nie tyle zrewidować poglądy, co je zrozumieć. Wyciąga nas to z bańki poglądowej, w której znajdujemy się, gdy nie nawiązujemy dyskusji z drugą stroną – komentuje Marcel.

By szkolne kółko przetrwało

Co dają im debaty? Przede wszystkim ogromną frajdę! Korzyści płynących z „walki na argumenty” w istocie jest jednak więcej.

- Uczymy się odpowiedniego sposobu wyszukiwania informacji i ich przyswajania. Po tygodniu mogę już na poziomie eksperckim rozmawiać o czymś, o czym wcześniej nie miałem pojęcia, a jeśli już, to bardzo słabe – mówi Tomek.

Marcel dodaje zaś, że oprócz poszerzania horyzontów debaty rozwijają składnię zdania i wzbogacają język (co może być przydatne np. podczas matury ustnej), pomagają walczyć ze stresem osobom mającym trudności z publicznymi wystąpieniami. To też dobra lekcja retoryki.

Szamotuły. Dzień Bez Plecaka i Torebki w ogólniaku. Kreatywn...

Ich podstawowym celem nie jest jednak udział li tylko w turniejach i odnoszenie kolejnych sukcesów. Plany sięgają znacznie dalej. Chcą, by Szkolne Kółko Debat Oksfordzkich w liceum przetrwało lata, pisząc kolejny rozdział w swojej historii.

- W debatach wygrywa drużyna najlepszych debatantów, a nie ta z najlepszym debatantem. Zgrana linia argumentacji, a tym samym i zgranie całego zespołu jest bardzo ważne – mówi Tomek.

Stąd też nie szczędzą sił i energii, by kółko debat wciąż się rozwijało, a ich koleżanki i koledzy odważnie zabierali głos – również w sprawach trudnych. Skład drużyny biorącej udział w turniejach zmienia się. Niezmienna pozostaje jednak pasja, wzajemna sympatia i chęć stawiania czoła kolejnym wyzwaniom.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Bitwa Warszawska 1920. Polacy chcieli być wolnym narodem

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie