Z takim ratownikiem w wodzie będziesz bezpieczny

Wiktoria Poczekaj
Czesława Kondziołkę zastaliśmy nad jeziorem Zajączkowskim. Kończyły się właśnie pierwsze zajęcia na tym kąpielisku. Kilku młodych chłopaków, którzy jeszcze nie potrafią zbyt dobrze pływać trafili pod właściwą opiekę. Trudne ćwiczenia opanowali w mig.

Energia pana Czesia szybko im się udzieliła i już nie mogą doczekać się kolejnych zajęć, by ćwiczyć nie tylko gwiazdy i krokodyle. Kolejne zajęcia w Zajączkowie już w najbliższy poniedziałek od godziny 10.30. O tej samej porze odbywają się też zajęcia w każdą środę w Pniewach i każdy piątek w Zamorzu. Wtorek i czwartek to czas na warsztaty żeglarskie. Te zajęcia dostosowywane są do posiadanych przez dzieci umiejętności. Te są wcale niemałe, gdyż Czesław Kondziolka od wielu lat kształci kolejne pokolenia na pniewskiej plaży. Sympatyczny ratownik ze Śląska gości w Pniewach od 2008 roku każdego sezonu. Najpierw wspierał nad jeziorem pniewski TKKF i ówczesnego dzierżawcę terenu Marcina Siminiaka. Pełny energii i solidnej mocy człowiek z charakterystycznym śląskim akcentem jest bardzo lubiany, nie tylko przez najmłodszych. Od dwóch lat przedsięwzięcie jest realizowane przez Stowarzyszenie Projekt Pniewy, działające przy ośrodku Sportu i Rekreacji z funduszy Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności za pośrednictwem LGD KOLD. Pan Czesław organizuje obóz ratowniczy, w którym uczestniczą młodzi adepci sztuki ratowniczej. Mikołaj w Pniewach gości już czwarty raz, a ratowniczka Aneta pierwsze szlify zdobywała na obozie w 2014 roku. Pan Czesław miło wspomina absolwentów swoich obozów. Niektórzy z nich wciąż wpadają choć na krótkie odwiedziny mimo, że wykonują rozmaite zawody (np. Policjanta, nauczyciela wychowania fizycznego). Posiadający wieloletnie doświadczenie ratownik uważa, że ukończony kurs to za mało. Trzeba zdobywać praktyczne doświadczenie, bowiem basen, to co innego niż otwarta woda. Żywioł zawsze pozostanie zaskakującym żywiołem - uważa pan Czesław. Choć z regionem związany jest od dawna, przed Pniewami był wiele lat związany z funkcjonującym jeszcze wtedy ośrodkiem w pobliskim Białokoszu, to po sezonie wraca na ukochany Śląsk. Jest aktywnym działaczem najsilniejszego oddziału OR WOPR Jastrzębie Zdrój. Pracował w wielu śląskich klubach pływackich jako trener zdobywając wiele nagród i wyróżnień.
- Pniewy są od wielu lat bardzo gościnne. Możemy wraz z młodymi ratownikami zawsze liczyć na otwartość. Znakomicie układa się nam współpraca z gminą i panem Damianem Łęszczakiem z OSiRu. Jesteśmy ponad 500km od rodzinnych domów ale dzięki pniewskiej życzliwości czujemy się tu niezwykle komfortowo - komplementuje Czesław Kondziolka.
Czesław Kondziołka jak widać na społecznościowych nie tylko dba o zdrowie i kondycję kolejnych pokoleń młodych ludzi. Mimo upływu lat sam dba o swoją kondycję, a jego muskularna sylwetka wciąż robi wrażenie.
- Nie można być ratownikiem bez kondycji - zapewnia i zachęca do kolejnych ćwiczeń.
Pniewskie kąpieliska są zatem bezpieczne i mogą liczyć na właściwą opiekę nie tylko podczas zorganizowanych zajęć. Jeśli sprawdzą się prognozy będzie jeszcze wiele ciepłych chwil, które z przyjemnością spędzać będzie można nad jeziorami. Bezpieczeństwa na kąpieliskach będą czujnie strzegli Czesław Kondziołka i jego sympatyczni ratownicy.

Już wiadomo. Jest regionalizacja obostrzeń

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie