Odzyskane macewy. Trzy żydowskie cmentarze we Wronkach

Paulina Śliwa
Paulina Śliwa
Kwiecień 2011, ul. Szkolna w Nowej Wsi - odzyskiwanie macew użytych przez okupantów hitlerowskich do budowy krawężnika. Fot. Ł. Majchrzak
Na początku kwietnia 2011 roku, przy okazji prac budowlano–remontowych na ul. Szkolnej w Nowej Wsi, wydobyte zostały z ziemi wszystkie nagrobki, które następnie złożono w bezpiecznym miejscu do czasu budowy lapidarium. W sumie odzyskano ok. 500 fragmentów nagrobnych steli bardziej lub mniej uszkodzonych.

Lapidarium we Wronkach ma powstać na zachód od ogrodzenia cmentarza komunalnego na os. Zamość. Wstępny projekt Lapidarium przedstawili Rafał Siwiński i Piotr Pojasek. Ma on być punktem wyjścia dla przygotowania kosztorysu, dokumentacji budowlanej i dla pozyskiwania środków na realizację przedsięwzięcia.
Jak prezentuje się w tej chwili zakres zadania? Wroniecki Urząd informuje, że wkładem Gminy Wronki jest wyznaczenie gruntu o powierzchni ok. 1000 m2 przy istniejącym cmentarzu komunalnym i w pobliżu terenu byłego cmentarza żydowskiego. Dyrektor wronieckiego Zakładu Karnego Marceli Sauermann zapewni pomoc osadzonych przy pracach porządkowych i restauratorskich. Lokalny przedsiębiorca Daniel Kwaśniewski obiecał pokryć koszt części prac budowlanych. Nauczyciel-historyk Marian Śliwa gwarantuje zaangażowanie młodzieży, co zapewni projektowi ważny wymiar edukacyjny. Niemiecki genealog Ekkehard Hubschmann prowadzi w Niemczech lobbing na rzecz projektu i propaguje go na stronie internetowej www.gepete.de/wronki/lapidarium.html.
Przedstawiciel strony żydowskiej Alicja Kobus, która reprezentuje filię gminy wyznaniowej żydowskiej w Szczecinie, będzie propagować wroniecki projekt głównie w środowiskach żydowskich.

O wydobyciu nagrobków i potrzebie przeniesienia ich na teren cmentarza pisał Piotr Pojasek w art. „Odzyskane macewy”, który ukazał się w roczniku „Miasteczko Poznań. Żydowskie pismo o Małych Ojczyznach”, nr 1 (8), z 2011, s. 42-6. Wroniecki regionalista w artykule tym przedstawia dzieje trzech żydowskich cmentarzy we Wronkach. Dzięki uprzejmości Piotra Pojaska przedstawiamy go tutaj.

Cmentarz na Placu Wolności
Źródła historyczne poświadczają istnienie gminy żydowskiej we Wronkach w latach 1507-1939. Na przestrzeni dziejów gmina wroniecka posiadała 3 cmentarze. Najstarszy mieścił się na terenie kwartału żydowskiego, w miejscu, gdzie ul. Kręta łączy się z Placem Wolności (teren w obrębie siedziby Związku Kombatantów Rzeczpospolitej). Założony na rzucie prostokąta, widnieje jako „Juden Kirchlhof” na planie miast z 1822 r. Od południa dłuższym bokiem graniczyłz przepływającą w tym miejscu strugą (w późniejszym czasie skanalizowaną). Z akt gminy z 1923 wynika, że w tym czasie cmentarz był już „wolnym placem”. Zlikwidowano go pięć lat później w 1928 ze względów regulacyjnych podczas przebudowy - upiększenia pl. Wolności. Do 1939 ro. budynek, w którym obecnie mieści się siedziba Związku Kombatantów, należał do gminy i służył do przechowywania pogrzebowego karawanu.

Cmentarz na „Żydowskiej Górze”
Zapewne na skutek szybkiego zapełnienia niewielkiego kirkutu gmina zakupiła pod nowy cmentarz część piaszczystej wydmy na Zamościu (prawobrzeżna część Wronek - w rejonie ul. Zacisze) po drugiej stronie Warty. Miejsce nazwano później „Żydowską Górą” i pod tą nazwą znane jest do dziś. Już od 1738 roku jest o „Żydowskiej Górze” mowa w protokołach powizytacyjnych kościoła parafialnego we Wronkach. Według relacji I. Rosenthala z 1836 r. cmentarz ten posiadał w owym czasie nagrobki sprzed przeszło trzech wieków. Wskazywałoby to, że został założony najpóźniej na początku XVII w. (żydowski historyk Mejer Bałaban pisze, że w XVII wieku przenoszono cmentarze żydowskie poza obręb murów miejskich). W latach 20. XX wieku, na zlecenie rodzin żydowskich opiekę nad grobami sprawował mieszkający w pobliżu cmentarza Jan Szulc (zm. w 1939). W okresie okupacji hitlerowskiej cmentarz został zamknięty i zdewastowany. Nagrobki przewieziono na ul. Szkolną do Nowej Wsi pod Wronkami, na miejscu porozbijano na równe części i użyto do wykonania krawężnika. Cegły z otaczającego cmentarz wysokiego muru wykorzystano do budowy domków przy ul. Polnej we Wronkach, które przydzielono nowo przybyłym do miasta Niemcom. Przy niwelowaniu dużej części cmentarza (w związku z pozyskiwaniem żwiru), w latach 60. minionego wieku natrafiono na kilkadziesiąt żelaznych kłódek, które w większości trafiły do Muzeum Ziemi Szamotulskiej i w późniejszym czasie także do Muzeum Regionalnego we Wronkach. Pozyskane przez oba muzea kłódki mają zróżnicowane kształty, są wśród nich kłódki prostokątne, kuliste i trójkątne. Te ostatnie miejscowy archeolog Janusz Łopata-Łowiński datował na XVII wiek, a więc na okres powstania cmentarza. Według Moniki Białkowskiej kłódki odnajdywane na wielkopolskich kirkutach świadczą o praktykowaniu wśród Żydów zwyczaju wkładania ich do grobów, na deskę trumienną na wysokości ust - w ten sposób symbolicznie „zamykano” usta zmarłego, żeby nie przekazywał tego, co się dzieje na ziemi, a jego grób pozostał zamknięty po wieczne czasy.
Obecnie teren zamojskiego cmentarza jest częściowo zadrzewiony, na miejscu zachowała się tylko jedna kamienna macewa. W 1992 w jego pobliskim sąsiedztwie został otwarty cmentarz Komunalny.

Cmentarz na Borku
W 1805 wielka kra lodowa zniszczyła most na Warcie. Do czasu budowy nowego mostu w 1868r. komunikacja z prawym brzegiem, na którym znajdował się kirkut była możliwa jedynie za pomocą promu łańcuchowego. Gdy woda na rzece była wysoka albo spływała duża kra, przeprawa była wstrzymywana, co uniemożliwiało przetransportowanie zwłok na „Żydowską Górę”. Żydzi stanęli wobec konieczności nabycia terenu cmentarza na lewym brzegu rzeki, po stronie miasta. Trzeci cmentarz znalazł swoją lokalizację na Borku (obecnie część miasta przy zakręcie z ul. Mickiewicza w kierunku wsi Stróżki). Teren cmentarza ogrodzony był wysokim, drewnianym parkanem. Do 1939 r. opiekunem cmentarza był mieszkający w jego sąsiedztwie Jan Erenc, który, zgodnie z umową, zawartą z Bractwem Pogrzebowym – Chewra Kadisza we Wronkach, odpowiadał za czystość, konserwacje metalowych płotków, kopanie grobów i nadzór. Ostatni pogrzeb na boreckim miał miejsce w połowie września 1939 r. (pochowano wówczas zmarłego 16 września krawca Arona Hamela). W październiku 1939 r. okupanci hitlerowscy zmusili wronieckich Żydów do opuszczenia miasta. W tym samym czasie zamknięto cmentarz i przystąpiono do jego niszczenia. Elementy metalowe trafiły na złom, a powyrywane z grobów macewy wywieziono prawdopodobnie również do Nowej Wsi. Obecnie cały obszar cmentarza zarośnięty jest laskiem brzozowym, nad którym góruje okazała tuja (żywotnik) o obwodzie pierśnicy: 119 cm. To cenne drzewo, „zabytek natury” rośnie pod linią wysokiego napięcia, w związku z czym nie może zostać uznane za pomnik przyrody, a jego wierzchołek co kilka lat musi być przycinany.
Kirkut borecki został uwieczniony w podaniu ludowym pt. „Nocny myśliwy spod Wronek” zanotowanym w zbiorze legend i podań Ottona Knoopa z 1893. W aktach wronieckiej gminy żydowskiej z 1923 r., określono cmentarz na Zamościu jako „letni”, cmentarz na Borku jako „zimowy”. Zapisy te mówią, że w zależności od pory roku pochówki odbywały się na jednym z dwóch cmentarzy.
Nie wiadomo, ile osób pochowano na trzech opisanych cmentarzach. Na przykładzie wybranych pięciu różnych okresów historycznych można jedynie prześledzić, jak kształtowała się populacja wronieckich Żydów. Wyglądała ona następująco: w 1676 r. było ich 240 (stanowili 52,7 % ogółu mieszkańców), 1794 4. – 463 (33,6 %), 1841r. – 813 (31, 1%), 1905 r. (8%), 1931 r. – 75 (1,5%). Żydów obowiązywał zakaz niszczenia mogił i grzebania zmarłych w miejscach, w których już wcześniej kogoś pochowano. Dla wyznawców religii mojżeszowej cmentarze pozostają miejscami świętymi, nawet wtedy, kiedy nie ma już na nich ani jednego pomnika.

Płyty z napisami w alfabecie hebrajskim i łacińskim wykonane są głównie z białego i żółtego piaskowca oraz w niewielkiej ilości z białego marmuru. Cały zbiór czekały oczyszczenie, następnie zinwentaryzowanie i na koniec skompletowanie jak największej liczby całych macew.
Na terenie Gminy Wronki dotychczas uporządkowano i upamiętniono zaniedbane i opuszczone cmentarze: choleryczny w Nowej Wsi, żydowski w Wartosławiu, ewangelickie w Chojnie, Popowie i Wartosławiu.

Chcemy zwężania ulic w centrach miast

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie