Szamotuły. Przepiękny głos i świetna muzyka. Magda Janicka i jej zespół zachwycili szamotulską publiczność!

Magda Prętka
Magda Prętka
Udostępnij:
To było piękne widowisko! Koncert Magdy Janickiej, która wraz z zespołem 15 sierpnia wystąpiła w Szamotułach, przyciągnął do Gościńca Sanguszko sporo miłośników i miłośniczek dobrej muzyki. Pochodząca z Wronek wokalistka oraz jej sceniczni kompani skradli serca publiki!

Magda Janicka z zespołem zagrała w Szamotułach

Kiedy Magda Janicka staje na scenie, pewnym można być jednego - serce zabije szybciej. Wynika to nie tylko z naturalnego uroku, czy młodzieńczej energii, jaką obdarza każdą napotkaną osobę, lecz talentu, który z nieoszlifowanego diamentu powoli staje się brylantem. Nie ma w tym stwierdzeniu ani odrobiny przesady, gdyż czar kryjący się w jej głosie w ułamku sekundy hipnotyzuje i zachwyca zarazem.

Przekonać mógł się o tym zresztą każdy, kto w niedzielny wieczór, 15 sierpnia zajrzał do letniego ogródka Gościńca Sanguszko. Na zaproszenie Szamotulskiego Ośrodka Kultury Magda Janicka wraz z zespołem zagrała ponad godzinny koncert oparty na utworach autorskich, prezentowanych przedpremierowo.

Melanż fantastycznych brzmień

Z uwagi na duże zróżnicowanie materiału, trudno jednoznacznie określić, a w zasadzie osadzić kapelę w ramach konkretnego stylu muzycznego. Janicka i jej sceniczni kompani zamknęli w swoim repertuarze niemalże wszystko - od popu, przez elektronikę i funk, na soulu kończąc. Słychać było wpływy jazzu, subtelne odniesienia do tradycji muzyki amerykańskiej i bluesa. A jednak w tym melanżu wszystko pasowało do siebie, jak elementy układanki. Klasyczne brzmienie ciekawie urozmaicały syntetyczne dźwięki. Wspaniałe popisy instrumentalne podkreślały piękno wokalu Janickiej.

Szamotuły. Tłumy w Parku Zamkowym! Festiwal Baniek Mydlanych...

Artyści umiejętnie żonglowali też nastrojem, racząc publiczność sporą dawką energii i pewną melancholią na zmianę. Piosenki mówiące o miłości przeplatały się z nostalgicznymi utworami nawiązującymi do przemijania i miejsca człowieka w świecie. Dużo było o relacjach międzyludzkich, ale i o radości, szczęściu powodowanym drobnymi rzeczami.

Choć repertuar bazował zarówno na kompozycjach Magdy Janickiej, jak i Roberta Wojciechowskiego (również w duecie), który chwycił nie tylko po gitarę, ale i mikrofon, pierwsze skrzypce należały do wronczanki. To pełen charyzmy, głębi i ciekawej barwy głos stworzyły prawdziwe widowisko. Instrumentaliści zadbali zaś o to, by jego "tło" - szalenie interesujące pod względem muzycznym - postawiło kropkę nad i.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie