Zacięte derby powiatu szamotulskiego w piłce nożnej

Jakub Czekała
Jakub Czekała
MKS Błękitni Wronki
Udostępnij:
Patrząc na ligową tabelę, na statystyki, liczbę strzelonych i straconych goli, to w sobotnim pojedynku Błękitnych Wronki, ze Spartą Szamotuły zdecydowanym faworytem konfrontacji wydawali się gospodarze spotkania, a więc ekipa z Wronek.

Jednak należy pamiętać o jednym – to spotkanie derbowe, a derby – jak możemy przeczytać w wikipedii – to zawody sportowe z udziałem drużyn, najczęściej dwóch, z jednego miasta lub regionu. Nazwa „derby” najprawdopodobniej pochodzi od meczu piłkarskiego rozgrywanego w angielskim mieście Derby (w jednej drużynie grali zawodnicy z jednej części miasta, a w przeciwnej drużynie z drugiej).

I właśnie derby powiatu szamotulskiego rozegrano na stadionie we Wronkach 6 listopada, w ramach 12 kolejki grupy wielkopolskiej I V ligi Red Box sezonu 2021/2022. A o mały włos mecz by się nie odbył. W poprzednim sezonie Sparta spadła z ligi, jednak na kilka tygodni przed wznowieniem rozgrywek okazało się, że z powodu rezygnacji innej ekipy szamotulanie jednak w V lidze pozostaną i będą mogli rywalizować w ramach grupy I.

Jak już wspomnieliśmy, to Błękitni byli faworytem. Wronki – choć nie miały najlepszego startu rozgrywek, to przed sobotnim spotkaniem wygrali czterokrotnie, dwa razy zremisowali i przegrali pięć razy, przy czym strzelili 15 goli i stracili 23. Bilans niekorzystny, ale nie tak, jak rywali ze stolicy powiatu. Piłkarze Sparty co prawda także strzelili 17 goli ale stracili aż 57 i z zaledwie jedną wygraną, dwoma remisami i aż 8 porażkami zamykają ligową tabelę.

Wróćmy jednak do samego spotkania. Mimo przewagi na papierze mecz był bardzo wyrównany. Zarówno Błękitni, jak i piłkarze Sparty walczyli o każdy metr boiska, by wypracować sobie przewagę. Zgodnie jednak z przewidywaniami, to gospodarze otworzyli wynik spotkania za sprawą Jakuba Rendzio, który trafił w 33 minucie spotkania.

Gospodarze jednak za ciosem nie poszli i do przerwy wynik nie uległ już zmianie. W drugiej części gry spotkanie nadal było zacięte. Łatwiej mieli piłkarze Błękitnych, bo przecież prowadzili. Wynik był jednak niepewny – bo tylko 1:0. A że to bardzo niebezpieczne – przekonali się również w sobotę piłkarze Lecha Poznań. Jak wszyscy dobrze pamiętamy, Kolejorz tylko zremisował w Łęcznej z ostatnim Górnikiem i stracił ważne punkty w walce o mistrzostwo.

Kolejorz gola z outsiderem stracił w 79 minucie. Z kolei Błękitni - również z outsiderem swoją przewagę stracili w 81 minucie meczu bramkę dającą remis strzelił Krzysztof Kryg. I o ile w meczu Ekstraklasy stracony gol na Kolejorza w żaden sposób nie podziałał, to na Błękitnych już tak. Przyspieszyli grę i zaczęli walczyć o pełną pulę. Determinacja i wyższe umiejętności od rywali dały efekt już kilka minut później po straconym golu. W 85 minucie Błękitni ponownie objęli prowadzenie. Gola strzelił Rafał Kurczyk i właśnie wynikiem 2:1 zakończyły się tegoroczne derby powiatu szamotulskiego. Dzięki zwycięstwu Błękitni awansowali na 8 miejsce w tabeli. Z kolei szamotulska Sparta jest ostatnia z coraz większą stratą do bezpiecznej strefy.

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Dodaj ogłoszenie